Dlaczego tak uwielbiam jesień? (konkurs)

Wszystko mi mówi, dosłownie wszystko, że nadeszła jesień. Wreszcie! Śmiało mogę nazwać ją moją ulubioną porą w kalendarzu. Lato co prawda tego roku było wyjątkowe, ale żeby nie wiem jak świetne było, to klimat jesieni jest nie do zastąpienia. Wstaję teraz dużo wcześniej niż w lecie, pozwalam sobie na poranne czytanie w łóżku z wiśniową herbatą tuż obok i niespieszne śniadania na ciepło chwilę po.

Dlaczego tak uwielbiam jesień?
Oto kilka powodów.

 

Sweather weather

Bo nareszcie temperatury są znośne i mogę wybierać ubrania takie, jakie lubię najbardziej. Nie oszukujmy się, latem raczej zastanawiamy się, co jeszcze możemy z siebie zrzucić, a nie kombinujemy z ubiorami. Przynajmniej ja tego nie robię. Teraz to co innego – swetry, sukienki z grubszymi rajstopami, pluszowe skarpetki, szale i płaszcze, to wszystko jest urocze, wygodne i wygrywa u mnie z letnimi kombinezonikami i zwiewnymi kiecuszkami 10:1.

Do tego muzyka jak ta poniżej smakuje przewybornie, częstuj się. I rozpłyń na chwilę. A potem wróć do dalszego czytania.

 


Cynamon w ruch!

To czas, w którym powracam do kuchni i więcej piekę. Szarlotki z dużą ilością cynamonu, marchewkowe babeczki, śliwkowe tarty pod aromatyczną kruszonką, pieczone plasterki jabłek. I dom, który dzięki temu znowu pachnie domem.

 

Więcej kultury

Długie wieczory absolutnie sprzyjają zatopieniu się w lekturze. W planach mam przeczytanie Hobbita i trzech tomów Władcy Pierścieni (wszystko pierwszy raz), obejrzenie ich ekranizacji (też po raz pierwszy). Mam ochotę wrócić także do Harry’ego Pottera i przeczytać kilka książek dla dzieci i młodzieży (inspiracje z praktyk). Wybiorę się do teatru, przesłucham kilka interesujących mnie płyt i znajdę czas na zobaczenie kilku filmów z listy „Do obejrzenia”. Swoją drogą, prowadzisz jakieś listy książek/filmów do przeczytania/obejrzenia? Ja w nich tonę.

 

Wieczory bezkarnie czekoladowe

Mmm, połączenie ulubionego serialu (to najlepiej we dwoje) lub książki (to w pojedynkę) z kubkiem gorącej czekolady w dłoni wydaje się być kombinacją idealną.

mtj

Nie kupuję czekolady w proszku, najlepiej smakuje mi zrobiona ze zwykłej tabliczki. Półtorej szklanki mleka wraz z kilkoma kostkami mlecznej czekolady podgrzewam w rondelku do momentu jej rozpuszczenia. Podaję z bitą śmietaną posypaną czymś słodkim lub z piankami.

mtj 2

mtj 3

mth 3

mtj 4

Te przyjemności tej jesieni staną się jeszcze bardziej urocze dzięki More than jar – sklepowi, który urzekał mnie swoimi produktami już od kilku miesięcy. Oto idealny przykład, jak prosty przedmiot, służący wcześniej tylko do przechowywania przetworów, można przemienić w praktyczne naczynie do użytku codziennego.

logo

Kolorowe szkło, rączki, wycinane nakrętki, różniaste rozmiary i możliwości wykorzystania, wszystko to dla mnie, kobiety, która rzeczy ładne wielbi, jakaś bajka.

słoik konkurs

Wybrałam model, który najbardziej mi się podoba i dzięki uprzejmości More than jar możesz go wygrać.

Wystarczy, że:
1. Polubisz Wolniej i More than jar na Facebooku.
2. Napiszesz w komentarzu, że chcesz słoiczek. Będzie miło jak dopiszesz do czego przyda ci się to cudeńko.

Konkurs startuje dzisiaj, tj. 24.09 i potrwa do 3o.09, godz. 11:00. Zwycięzcę wyłonię poprzez ręczne losowanie, wynik ogłoszę na Facebooku.

słoiczek

nakrętki

nakrętki 2

A ja tej jesieni…

rzeczy przyjemne

W końcu czekałam na nią cały rok.

A ty za co lubisz jesień? Napisz mi, wiem, że lubisz.

[separator type=”thick”]

Podobał ci się ten wpis? Pokaż go światu. Dzięki poniższym przyciskom zajmie ci to tylko chwilę.

a. CW38_NewSeason_300x250_female

  • Ojej, mi by się bardzo taki słoiczek przydał! Na dniach przeprowadzam się do swojego studenckiego mieszkania, przede mną sporo jeszcze pakowania, rozpakowywania i urządzania, ale już widzę, jak przygotowuję sobie w takim słoiczku swoje śniadaniowe, wegańskie smoothie! Chcę bardzo! 😉

    • Zapisuję pierwszą uczestniczkę. A tak w ogóle, wpisałam sobie wczoraj w Google „Szczere kocisko”, bo poczytać chciałam i co? Twój blog jest na pierwszym miejscu, a na drugim mój. 😀

  • A mi słoiczek to by się przydał jako wierny towarzysz przy nauce do matury 😉
    A na piosenka to mi będzie teraz chodzić po głowie przez Ciebie! 😀

  • Piosenka już mi chodzi po uszach. Jesień kocham miłością nieodwzajemnioną (takie odnoszę niestety wrażenie), ale na to składa się tez fakt mych urodzin. Cudowne słoiczki. Ich magię odkryłam niedawno, kiedy to siostra przywiozła mi jeden z wakacji. Przydaje się, jest cudowny. Przydałby się i drugi… tak na wypadek wieczoru z przyjaciółką. Już nie mogę się doczekać tej gorącej chwili zapomnienia z gorącą, gęstą czekoladą.

  • Dla mnie jesień jest zdecydowanie zbyt depresyjna, chociaż przyznaję, że wieczory spędzane z książką i czekoladą trochę umilają mi ten czas. 🙂

  • Małgorzata Maksimowicz

    Też chętnie bym przytuliła taki hipsterski słoik 😀

    A jesień? W sumie nigdy za nią nie przepadałam. Aczkolwiek masz rację, są takie aspekty, które można docenić. Jak ujawnia się w tobie introwertyk, masz dobrą wymówkę, żeby zostać w domu i nacieszyć się „chwilą dla siebie”. Najlepiej w rozciągniętym swetrze, w którym nikomu z zewnątrz się nie pokazujesz, ale jest twoim ulubionym, bo czujesz się w nim po prostu wygodnie. Do tego deszcz za oknem uderzający o parapet i wciągająca książka albo film. 🙂

  • Słoiczek bardzo bym chciała, już od dawna się zastanawiam nad kupnem i moje rozterki zakończyłyby się razem z jego wygraniem :). 2 śniadanie w słoiku na uczelnię to dla mnie idealne rozwiązanie. Zawsze mam pod ręką coś zdrowego do jedzenia. Z tym słoikiem szykowanie i później jedzenie na wynos to czysta przyjemność!

    Jesień to jakbu pora kiedy chętniej łapię się nowych pomysłów i przedsięwzięć. Jakbym pracowała naładowana promieniami słonecznymi z kończącego się lata 🙂

  • Jesień jest super, jeśli się ją oswoi. Najbardziej wtedy lubię siedzieć w domu pod kocem i słuchać, jak pada deszcz 🙂

  • Magdalena Perucka

    Bardzo chcę – do herbaty z miodem 😉

  • No to polubione jako Aleksandra A
    a słoik zabrałabym ze sobą na wyjazd żeby przypominał mi o domu 🙂

  • Jesień lubię za kolory i brak upałów 😉

  • Uwielbiam, bo jesienią się urodziłam 🙂

  • gin

    Ależ śliczny ten słoiczek! Pewnie, żeby bym chciała 🙂
    A do czego? Do gorącej czekolady (koniecznie z odrobiną rozgrzewającego chilli) i do zielonego smoothie, które mogłabym ze sobą zabrać do auta i popijać w drodze do pracy 🙂
    Jesień uwielbiam, za grube swetry i ciepłe, miękkie skarpetki, za długie, ciemne wieczory, kiedy bez wyrzutów sumienia można zatopić się w ulubionej lekturze, za bębniące o szyby krople deszczu, które sprawiają, że mój dom jest jeszcze bardziej przytulny, za aromaty wydobywające się z piekarnika, za szeleszczące pod stopami liście w parku i za wielkie, pomarańczowe dynie, które nadają się chyba do wszystkiego 🙂

  • Też lubię jesień za chwile, kiedy podczas chłodnego podmuchu wiatru czuję ciepłe promienie słońca otulające moją twarz. Uwielbiam spacery wśród pomarańczowych liści, dotyk ciepłego kubka z herbatą po przyjściu do domu i poczucie, że zaczyna się nowy i równie fascynujący etap mojego życia 🙂

  • Ja nie szczególnie przepadam za jesienią. Strasznie nie lubię, gdy dni robią się krótsze i ciemniejsze. A cynamonu używam przez cały rok, do owsianki najlepszy! 🙂

  • To dziwne, ale lubię jesień za to samo, co Ty! No może poza robieniem czekolady, zastępuję ją kakao. Jesień to też idealny czas na zmiany, a te wprost uwielbiam. A przy okazji – nominowałam Cię do zabawy blogowej – bo chciałam Cię jeszcze bliżej poznać 🙂 Szczegóły znajdziesz w tym poście http://opty-mistyka.blogspot.com/2015/09/22-fakty-o-mnie-blogowa-zabawa-z.html#more

  • Super wpisik i tyle słodkości <3 Słoiczek przydałby się na robienie shaków proteinowych dla mojego Męża 🙂 Bo my jesiennie w formie i nie tylko samym białkiem człowiek żyje, czasem warto na czymś estetycznym oko zawiesić 🙂 🙂

  • Także czekałam na jesień z utęsknieniem 🙂 Mam podobne zdanie jeśli chodzi o ubieranie się, teraz można eksperymentować z ciuchami, wymyślać ciekawe zestawy, a nie jak w lecie. Byle mniej an siebie ubrać. Długie wieczory z książką i gorącą czekoladą także uwielbiam 🙂 Pozdrawiam

  • Łucja Wójcik

    Ja słoiczek chciałabym po to by pić z niego czekoladę jak ty! (bo w końcu czekolada to mój żywioł) jako dekoracja też bardzo fajna ale czekolada wygra wszystko heh…

  • Za co lubię jesień? Za długie wieczory, ciepłą herbatę, szarlotkę z cynamonem, liście szeleszczące pod nogami i czas, który nagle jakby zwalnia 🙂

  • Justyna Witkowska

    zmienna, nieprzewidywalna, wybuchowa. piękna, kolorowa, szarobura, nostalgiczna.
    pełna swoistej magii.
    tak. jesień to zdecydowanie kobieta.

  • Chcę słoik, bo brak mi takiego hipsterskiego. Aż żal przynosić koktajle do pracy w słoikach po babcinych przetworach 🙂

    A sam wpis bardzo pozytywny i rozpędzający jesienną chandrę. Aż go udostępnię!

  • Bardzo lubię lato, ale pod koniec sierpnia miałam już dosyć wakacyjnego rozluźnienia i z utęsknieniem czekałam na jesień. I wreszcie się doczekałam. Jest cudownie. Mamy dużo słońca, a liście zaczynają nabierać już kolorów. Rozpoczął się sezon na dynię, a także tak jak Ty to napisałaś na cynamon, który dodaje teraz do jaglanki, ryżu na słodko, ciasteczek i kawy zbożowej. On jest dla mnie taką kwintesencją jesieni, kropką nad i:). Słoiczek jest cudowny, więc pędzę na facebooka wziąć udział w konkursie. Serdecznie Cie pozdrawiam i życzę cudownej jesiennej niedzieli – Ania.

  • Też uwielbiam gorącą czekoladę w takiej postaci! <3

  • Marta Hawryluk

    Uwielbiam każdą porę roku, ale najbardziej bliska mi jest jesień.
    Koniec wakacji i początek roku akademickiego (wcześniej szkolnego) jest dla mnie jak koniec starego roku i początek nowego. Plany, postanowienia, zmiany to coś, co bardzo lubię.
    Zmiana garderoby (o czym wspomniałaś), kupno nowych ładnych zeszytów, długopisów, coraz częstsze lenistwo z książką i herbatą (chociaż tej czynności mogę się oddawać cały rok), pomoc w domu przy przygotowywaniu przetworów (w tym okresie to śliwki i buraki). Skoro wspomniałam o jedzeniu, dodam, że jesienią uwielbiam jeść ciepłe zupy, wszelkiego rodzaju kasze, domowe mielone, budynie, pić kakao, kawę, liściaste herbaty, podczas gdy latem staram się jeść mało ciepłych i sycących rzeczy.
    To tylko niektóre z powodów (nie chcę pisać referatu na ten temat :D)

    Pozdrawiam serdecznie – jesiennie! 🙂
    Bardzo lubię czytać Twoje wpisy. Chyba się już zadomowiłam tutaj 😉

    A, bardzo chciałabym otrzymać ten piękny słoiczek. Przyda się, by nie „latać” ciągle do kuchni po dolewkę do moich małych kubków. Zaoszczędzenie czasu i przyjemność w jednym.

    • Ależ on jest dość mały! 🙂 Dziękuję za komentarz i za zadomowienie się, niezmiernie miło mi Cię gościć 🙂

  • Ola

    oj, bardzo chcę taki słoiczek! głównie na wszelkiego rodzaju koktajle owocowo-warzywne, bomba witaminowa 🙂 a i miło by było zrobić sobie taki „kubas” kawy przed pracą! taką czekoladą w jesienny wieczór też bym nie pogardziła 🙂

  • Chcę słoiczek. Przyda mi się do przejrzystych zdjęć na instagramie w towarzystwie różowych wrzosów, ulubionych książek Dale’a Carnegie i sernika z białej czekolady! 🙂

  • Judyta Patoka

    na jesień czekam calutki rok! książka + kawa w wielgachnym kubku (a od tego roku w słoiku – zakochałam się w More than Jar!) i długie, wieczorne spacery w ciepłym swetrze to powody, dla których warto zimą zamarzać na przystankach, taplać się w błocie wiosną, a latem zlewać potem! poza tym, jesienią wszystkie smuteczki są usprawiedliwione i bez obaw można zwolnić, żeby usiąść po turecku na ławce w parku, z tym pięknym słoiczkiem, i dać sobie chwilę na swobodny przepływ myśli, na co zwykle brakuje czasu między stosem obowiązków. no i wszystkie jesienne zdjęcia z tymi pięknymi kolorami w tle, o ciastach dyniowych już nawet nie wspominając… KOCHAM jesień!

  • Joanna Urbanowicz Blaszko

    Ja również zrobiłam swoją listę pozytywnych skojarzeń z jesienią. Zapraszam na mój blog http://www.macierzynskiedolcevita.blogspot.com

Podobne wpisy