Halloween i jesienne filmy

Nie jestem fanką Halloween. Jeśli mam być szczera, to nawet nie mam pewności, kiedy powinno się je obchodzić. Dzisiaj czy wczoraj? Jak widać każdy urządza sobie to święto według uznania, bo od piątku przewijają mi się zdjęcia wymalowanych twarzy. Ja jestem na etapie przerabiania dyni w rozgrzewające kremowe zupy, z grzankami i prażonymi pestkami, zaprawione mleczkiem kokosowym i miłością.

Mieszkam na osiedlu rodzin z dziećmi i mimowolnie zdarza mi się je podglądać. W ten weekend na ich parapetach pysznią się pomarańczowe kule o różnych rozmiarach, niektóre wycięte są z papieru i zdobią szyby. To słodkie. I nie twierdzę, że jak za parę lat będę mieć dzieci, to nie będę nadawać dyniom śmiesznych wyrazów twarzy, robić pajęczej sieci z czarnego worka na śmieci czy piec ciasteczek z kształcie przerażających paluchów z dużym migdałem imitującym obrzydliwy wiedźmi paznokieć. Wtedy pewnie też dowiem się, który to dokładnie dzień października i jaka historia kryje się za tymi obchodami. Tymczasem wystarcza mi pachnąca jesienią zupa i piąty sezon Gry o tron obejrzany po zmroku.

Zanim jednak wrócę do mieszania w garnku, zostawię tu pięć propozycji filmów, które myślę, że fajnie będzie objerzeć w listopadowy wieczór. Nie tylko ten halloweenowy. Tę listę mam w #bujo od miesiąca, żal się nie podzielić 🙂

Filmy na Halloween

Gnijąca panna młoda (klik)

Upiorna noc Halloween (klik)

Rodzina Addamsów (KLIK)

Harry Potter i Insygnia Śmierci (klik)

Osobliwy dom pani Peregrine (w kinach)

 

Czekam na twoje propozycje 🙂