Instabook – przyjaciel kolekcjonerki wspomnień

Ulubionym zajęciem kilkuletniej Oli, oprócz zabawy wielkim, różowym domkiem dla lalek i okazjonalnie samochodami kuzyna, było przeglądanie rodzinnych albumów ze zdjęciami. Nie znała osobiście większości osób, które się pojawiały między błyszczącymi stronami. Rozpoznawała tylko najbliższą rodzinę i siebie w przeróżnych sytuacjach. Obserwowała swoje pierwsze dni życia, uśmiechy, kroki, wizytę nad morzem, potem sukienki założone do dresów, szalone, kwieciste stylizacje, usta umalowane dla żartu na czerwono. Albumy były dla niej najważniejszymi księgami, tuż obok tekturowych książeczek z krótkimi opowieściami o Dorotce i wierszy Brzechwy.

Minęło kilkanaście lat. Ola rzadziej bywa w domu i nie ogląda już tak często zdjęć z dzieciństwa, ale nadal ma do nich wielki sentyment. Zaczęła też tworzyć swoje własne albumowe historie, stara się regularnie wywoływać zdjęcia,  bo pamięta, ile radości niesie ze sobą przeglądanie ich po latach.

Jako miłośniczka kolekcjonowania wspomnień i momentów, mając lat 20, założyła też Instagram, bo wiecie, trzeba iść z duchem czasu. Złapanie chwili jednym kliknięciem ekranu, szybka edycja, opis i gotowe, nowe zdjęcie dołączyło do wirtualnej kolekcji. Wszystko pięknie, ale… co z przyjemnością PRZERZUCANIA KARTEK jak w starych albumach?

Z pomocą przybył Instabook. To mały (15×15 cm) album, który można łatwo zaprojektować, przesyłając zdjęcia prosto ze swojego konta na Instagramie (ale nie tylko, z Facebooka lub dysku też się da). Całość można uzupełnić o podpisy lub cytaty. Ola ozdobiła… to znaczy… ja ozdobiłam swoją książkę zdaniami z Opowieści dla przyjaciela Haliny Poświatowskiej. Wyjątkowo pasowały do serii zdjęć, a niektóre, takie jak „spieszą się tylko głupcy, którzy twierdzą, że gdzieś i po coś można zdążyć” współgrają z ideą całego bloga.

Oczywiście wyolbrzymiam i nie chodzi tylko o przyjemność przerzucania kartek, Instabook (zdrobniale: mój piękny buczek) jest estetycznie wykonany i jeśli ładnie skomponujecie zdjęcia i napisy, powstanie małe dzieło sztuki. Takie Wasze. Albo dla kogoś, bo taki album to również fajny pomysł na prezent dla koleżanki na urodziny, dla chłopaka z okazji rocznicy pierwszego spotkania albo swojego dziecka na pamiątkę dorastania.

To co, bierzecie się za projektowanie? Na dobry początek przygody z instabookowaniem mam dla Was niespodziankę, na hasło „wolniej” dostaniecie 15% rabatu, super, prawda?

instabook 1

instabook 2instabook 3instabook 4instabook 11instabook 6instabook 7instabook 8instabook 9instabook 10

Podobne wpisy