Jak mieć dobre oceny w szkole lub na uczelni?

Pisanie o sprawach związanych z nauką i ze studiami sprawia mi dużo przyjemności. Lubię też czytać podobne wpisy u innych. Zawirowane miałam ostatnie dni – przeprowadzka, rekrutacja do Akademii Przyszłości, znalezienie dorywczej pracy, kilka spotkań ze znajomymi po miesiącach mieszkania z dala od siebie. Nie mogłam wziąć się w garść i usiąść przed blogiem, chociaż to nigdy nie jest przymus.

Temat przyszedł mi do głowy dziś rano dość naturalnie, od przyszłego tygodnia zaczynam studia i dobrze byłoby nie mieć samych trójek.

Jak mieć dobre oceny? Co jest według mnie naprawdę ważne?

jak mieć dobre oceny 2

motywacaBez motywacji sam nie wiesz po co chciałbyś mieć dobre stopnie. Bez motywacji myślisz „Trzy wystarczy, zdam, przejdę dalej”. Naprawdę tylko oto chodzi, żeby przemknąć na kolejny etap? Sądzę, że skoro czytasz ten wpis chcesz coś zmienić, chcesz żeby było lepiej i nie na zasadzie przeskoczenia.

Założę się, że na swojej drodze edukacyjnej były momenty, kiedy bardzo zależało ci na ocenie. Przed klasówką czy kolokwium zastanawiałeś się „Co to będzie, muszę mieć przynajmniej czwórkę” itd.

Jeżeli zdarzyło się, że te pragnienia wyższych stopni nie miały żadnych motywacji, to pewnie trudniej było ci je zdobywać. Dlatego teraz, proszę, zastanów się nad tym. Możesz nawet wziąć pierwszą z brzegu kartkę lub kalendarz, coś do pisania i zanotować odpowiedzi na pytania: po co mi dobre oceny? Co mi to da? Co zmieni? Im więcej odpowiedzi, tym lepiej. Spróbujesz?

nastawienieO nastawieniu pisałam już w poście o przygotowywaniu się na nowy semestr. Powtórzę najważniejsze kwestie. Wyrzuć ze swojego myślenia takie zdania:

Nie chce mi się.
Nie nadaję się do tego.
Po co mam się starać.
Nuda, nie przejmuję się.

Pozytywnego nastawienia możesz się nauczyć tak samo, jak uczysz się czytać i pisać. Masz też prawo do popełniania błędów. Nie ma materiału w szkole czy na studiach, którego nie dasz rady przyswoić. Może to wymagać więcej zaangażowania, pracy i czasu, ale jest możliwe. Wyobraź sobie, że najlepsza osoba w twojej grupie też kiedyś była w tym miejscu.

celeO tym, że cele mieć trzeba dobrze wiesz i na pewno je masz. Rozmawiamy tu dziś o ocenach co prawda, ale cele samej nauki też są mocno z nimi powiązane. Przypomniało mi się właśnie, że czytałam kiedyś o celach nauki postawionych przez Johna Watkinsa.Wygooglowałam. 🙂

Dwie według mnie najważniejsze cechy. Cel stawiany przed nauką powinien być:

  1. Konkretny.
  2. Wykonalny.

Czy coś muszę dodawać?

jak mieć dobre oceny

kontrola nad czasemŁatwo wpaść w wir obowiązków i nauki na przykład kosztem snu. Kontroluj czas. Mój chłopak zawsze mi powtarza, że ludzie sukcesu śpią osiem godzin na dobę. Inni sądzą, że sukces to ciężka praca z zarywaniem nocy w tle. Praca tak, z tym snem się nie zgodzę. Co z tego, że zarwę noc, skoro przez to kolejny dzień mam beznadziejny, senny, z bolącą głową i niechęcią?

Warto wszystko rozplanować tak, żeby mieć te osiem godzin na odpoczynek.

czas na uczelniCzęsto czas spędzany w szkole czy na uczelni zwyczajnie marnujemy. Ja tak miałam. Zdarzało mi się nie wynosić niczego wartościowego z zajęć albo czegoś nie rozumieć. To był błąd, bo nauczyciele i wykładowcy chętnie odpowiadają na pytania, tłumaczą coś jeszcze raz, po to zresztą są. Wiem z doświadczenia, że to nawet miłe móc pomóc uczniowi w zrozumieniu czegoś, jeśli o to poprosi. Dlatego nie wolno wstydzić się pytać, a wiem, że to bywa problemem.

Rób notatki na bieżąco. O metodach już pisałam. Po to tam jesteś, żeby słuchać, brać czynny udział i notować, bo pamięć jest ulotna.

5 % zapamiętujemy z wykładu.
10 % z czytania.
20 % z prezentacji audiowizualnej.
30 % z demonstracji.
50 % z dyskusji w grupie.
75 % z nauki poprzez praktykę.
90 % z nauczania innych.

Kiedyś dysponowałam też tabelką, która przedstawiała ile procent wykładu zapamiętujemy i jak zmniejsza się to w czasie. Pamiętam tylko, że tuż po można pamiętać aż 70%, z każdą kolejną godziną, z każdym dniem mniej. To zachęca, by notować i notatki te jak najszybciej przeczytać. Zapamiętanie gwarantowane.

jak mieć dobre oceny 3

orgaanizacjaO wiele łatwiej mi funkcjonować nie tylko na uczelni, ale też poza nią, jeśli używam kalendarza/plannera. Namówiłam na to ostatnio koleżankę, wybrałyśmy razem idealny i jest zadowolona! Myślę, że zapisywanie nie tylko pomaga jej w organizacji i zapamiętywaniu, ale sprawia pewnego rodzaju frajdę. Zapisanie – skreślenie po wykonaniu. Jak nie masz osobnego notesu, bierz każdego poranka kartkę i twórz prostą checklistę, która pomoże ci usystematyzować dzień. Ostatnio Pani Swojego Czasu pisała o tym, że my i tak robimy checklisty – czasem nieświadomie. Na przykład ustalając w myślach kolejność przy robieniu zakupów czy choćby gotowaniu.

Organizacja to nie tylko notowanie zadań, terminów i ważnych myśli. To też utrzymywanie porządku w notatkach, na biurku i w miejscu, gdzie przechowujesz zeszyty i podręczniki.


Jak zaczynałam pisać ustaliłam, że prócz tego o czym już przeczytaliście, będą wzmianki o pisaniu, czytaniu i samej nauce, ale ten post już jest dość długi, więc te kolejne podpunkty podzielę na trzy osobne wpisy. To tematy rzeki!

[separator type=”thick”]

Jeśli uważasz ten wpis za przydatny, możesz podać go dalej. Będzie mi bardzo miło. Zapraszam też do polubienia Wolniej na Facebooku. Jestem tam codziennie. 🙂

  • Po przeczytaniu tego czuję, że z tych przedmiotów, których postanowiłam się uczyć, będę mieć dobre oceny. A z tych, które mnie nie obchodzą… no cóż 🙂 fhancuski i his sobie poradzą beze mnie, ja bez nich też.

  • Ja też się rozkręcam po długich wakacjach i wszystkie Twoje rady są bardzo na miejscu! 🙂 Kalendarz mam tygodniowy, bo z takiego lepiej mi się korzysta. Dodałabym jeszcze wykorzystywanie czasu w przerwach między zajęciami, bo wtedy można nie tylko napić się kawy, ale i odrobić zadania czy przygotować się na następne zajęcia zamiast siedzieć nad tym w domu 🙂

  • hm, a po co mieć dobre oceny? 🙂 nie zawsze idzie to w parze z tym, co naprawdę wiemy i nie zawsze się te oceny przydają

  • W sumie oceny nie są dla mnie jakoś mega ważne. Wiadomo, że milej jest dostać piątkę, ale zazwyczaj wychodzę z założenia, że za pięć lat i tak nie będę pamiętać o ocenach, za to będę musiała wykorzystywać moje praktyczne umiejętności 🙂 Dlatego wolę się skupić na nich 😀

  • Niby ważniejsze są nasze pasje niż dobre oceny, ale stypendium naukowe piechotą nie chodzi 😉

  • magdalena z

    Bardzo ciekawe napisany artykuł. Ja co prawda jestem już na 5. roku, więc zupełnie nie przejmuję się ocenami tak jak to było na początku, ale uważam, że dobre rozplanowanie dnia i obowiązków to klucz do sukcesu, żeby potem przed sesją nie płakać po kątach.

    http://www.zajkowskaczyta.blogspot.com

Podobne wpisy