Jak przygotować się na nowy semestr?

Jeśli jesteś studentem, który nie odbywa żadnych praktyk i zaczyna akademicki semestr za parę dni, to spodoba ci się ten wpis. Taką mam nadzieję.

jak

Z tego co mi wiadomo, niektórzy studenci są JUŻ po pierwszych zajęciach, nie zmienia to faktu, że dopiero wszyscy początkujemy. 🙂

Od szkoły podstawowej lubiłam te przygotowania na nowy semestr, kupowanie książek, przyborów, nowych ubrań, od początku sierpnia doczekać się zawsze nie mogłam. Brakowało mi tego po skończeniu liceum. Nawet trochę przykro było, że ja już nie mogę. A przecież mogę. Miesiąc później i nieco inaczej, ale zawsze coś.

Jak  przygotować się na nowy semestr?
Są cztery proste kroki.

 

zakupy napis

zakupy

Wyobrażasz sobie nowy semestr, szczególnie pierwszy bez zakupów? Ja nie! Jestem tym jak dziecko, uwielbiam kupować nowe zeszyty, teczki, kartki, karteczki, długopisy, zakreślacze, wszystko to, co w większym lub mniejszym stopniu może się przydać przez następne pięć miesięcy.

mogą się przydać


banners_02032015 02C_db24_750x200_v2 Image Banner 750 x 200


 

porządki napis

porządki

Moim zdaniem, nowy semestr, jak żaden inny nowy etap w życiu, powinien być symbolicznie rozpoczęty porządkami. Tak jak wakacje zaczęłam generalnymi porządkami (co nawet było koniecznie po rocznej nieobecności na dłużej w rodzinnym pokoju), posegregowałam notatki po sesji, sprzedałam parę rzeczy, tak uważam, że trzeba zrobić i teraz.

Zamknąć wakacje, wydrukować pamiątkowe zdjęcia, wygospodarować znowu miejsce przeznaczone na naukę, pracę i czytanie (lubię mieć takie miejsce, więc wszystko, co ze studiami, blogiem i praktykami robię przy biurku, a inne rzeczy, czyli zwykłe przeglądanie czegoś lub czytanie – przy stoliku lub w wygodnym fotelu.).

Jeśli jeszcze nie ogarnąłeś przestrzeni – to ostatni dzwonek. Wytrzyj te kurze, poukładaj książki, bibeloty i ubrania, a co niepotrzebne, sprzedaj na aukcji.

organizacja napis

organizacja

Od trzech lat kalendarze do codziennych notatek kupuję w Biedronce. Są dość tanie, ładne i praktycznie zaprojektowane, bo na każdy dzień tygodnia roboczego jest osobna strona. Pozwala mi to na planowanie kompletne, czyli zapisywanie co na kiedy muszę przeczytać lub napisać, co kupić, co zrobić danego dnia. Dużo miejsca do pisania to u mnie podstawa.

I samo zapisywanie to podstawa, bez tego robię znacznie mniej. Od tego roku akademickiego pisanie postów na blog wpisuję jako regularną czynność, której nie mogę pominąć w wyznaczone dni, a obowiązków pewnie będzie dużo (licencjat!), więc bez organizacji mogłabym zginąć gdzieś pomiędzy drugim a trzecim tygodniem nauki.

Dobrze by było również zorganizować naukę i czytanie lektur tak, aby przed sesją nie panikować. Przyznam, że już chodząc w wakacje brzegiem morza kombinowałam, jakie z jakimi seriami postów na blogu chcę ruszyć jesienią i jednym z pomysłów było właśnie zorganizowanie akcji zachęcającej do systematycznej nauki. Codziennie mała porcja mogłaby zdziałać cuda już po miesiącu. Jeżeli masz jakiś pomysł z tym związany, napisz do mnie na wolniejblog@gmail.com i razem podziałamy! A może po prostu chcesz pogadać? Mail otwarty.

 

nastawienie napis

nastawienie

O nastawieniu do nowego semestru wspominam na końcu, ale nie znaczy to, że jest to punt mało ważny. Wręcz przeciwnie, bo od tego zależy, czy zajmiesz się poprzednimi trzema.

po co mam nie nadajęnudanapis wolniej

Kiedy którekolwiek z tych zdań cię dotyczy, to rzeczywiście straciłeś parę minut życia na czytanie tego wpisu. Ale nie jest jeszcze za późno, żeby to był ostatni raz, kiedy dotyczą cię te słowa. Wykreśl je ze swojego myślenia i otwórz się na nadchodzące nowe.

Nauka ciekawych rzeczy, projekty, wyzwania, biblioteki, a przy tym studenckie życie, nowi znajomi, nowe możliwości. Zamiast marudzić, warto łapać te momenty! 🙂

[separator type=”thick”]

Podobał ci się ten wpis? Możesz być na bieżąco z innymi, polub facebookową stronę Wolniej. Zerknij również na poprzedni wpis ze studenckiej serii o metodach robienia notatek.

  • Ja również zawsze wpadam w zakupowy szał przed rozpoczęciem semestru. Nakupuję tyle różności, a później okazuje się, że nawet połowy nie miałam okazji wykorzystać. 😛

  • Systematyczna nauka, dobre sobie. 😀

  • Szał zakupowy przed rozpoczęciem semestru i mnie dotyczy. Gorzej, że potrafię wydać ogrom pieniędzy i potem nie użyć tego wszystkiego. Dlatego przed tym semestrem nie kupiłam nic. Mam jeszcze zeszytów moc z zeszłych. Będę na nich bazowała 🙂

  • Pytanie z trochę innej beczki: jeśli nie doszedł do mnie newsletter, to coś zepsułam? 🙁

    • Sprawdziłam listę i żadnej Hanny nie mam, potwierdziłaś subskrypcję? Mógł mail wylądować w spamie.

      Ten pierwszy newsletter można sobie obejrzeć tutaj: http://eepurl.com/bAAzwP 🙂

      • Teraz mi przyszło powiadomienie, że jesteś 🙂

      • Nie wiem, co się stało, ale już się potwierdziłam i czekam na kolejne piękne wiadomości 🙂

  • Painting Neverland

    ja zaczynam piąty rok 😀 i już mi wszystko jedno 😛 Pozdrawiam!

    • Hahaha, co za niegodna piątoroczniaka postawa! 😀 Miłego wieczoru 🙂

      • Painting Neverland

        chyba po prostu wakacje minęły mi zbyt szybko! Również życzę udanego wieczoru! 🙂

        • One zaaawsze szybko umykają :/

          • Painting Neverland

            niestety 🙁

          • Painting Neverland

            a tak z innej beczki – gdzie można kupić fajny i praktyczny kalendarz (oprócz Biedronki)? Poszukuję czegoś ze sporą ilością miejsca do planowania i zapisków, a jednocześnie z charakterem. Pomocy!

          • W Biedronce już nie ma, czy stamtąd nie chcesz? Jednego roku kupiłam bardzo fajny, taki sam układ jak ten, w „skórzanej” oprawce za 10 zł w PEPCO, inne mi się nie kojarzą.

          • Painting Neverland

            dzięki za radę, poszukam w Pepco 🙂 Nie mam nic do Biedronki, po prostu chyba już ich pewnie tam nie ma 🙁

  • Trafiłaś – jutro kupuję koszulki i segregator 😉

    • To nie byłoby w stylu Twojego bloga, ale podziel się gdzieś łupami „noworocznymi” 😀

      • To byłoby fajne, ale moje łupy będą raczej oszczędne, od trzech lat nie korzystam z zeszytów, choćby nie wiem, jak ładne były, zakleślacze, ukochany długopis i kalendarz też już mam, a koszulki są chyba mało fotogenicznym materiałem 😉
        Ale zobaczę, co da się zrobić! 🙂

        • W liceum nie miałaś zeszytów? </3

          • Nie, bo nie miałam również normalnych lekcji i normalnego planu, tylko kursy i trymestry 🙂
            Zeszyty okazywały się czymś niepotrzebnym, wszyscy mieli albo jeden duży zeszyt z zakładkami, albo segregator i kartki, więc teraz nie wyobrażam sobie nosić w torebce wielu małych „książeczek” 🙂

  • Uwielbiam te wszystkie gadżety, najfajniejsze jest robienie okładek do zeszytów 🙂 I tak, orgamizacja to podstawa, nie wyobrażam sobie życia bez kalendarza. Ale porządki… Na początku wakacji ogarnęłam spam od nauczycieli, dzieląc kserówki na potrzebne, niepotrzebne, ale czyste z jednej strony i makulaturę. To jedyne szkolne porządki i mnie.

  • Łeee, a ja kończę studia i co teraz?:(
    A tak na poważnie, to uwielbiam te wszystkie przybory i papiernicze pierdółki. Dlatego muszę zapytać: skąd masz takie śliczne długopisy w groszki? <3

    • One akurat są z Delikatesów Centrum, więc nie wiem, czy to w każdych taki sam asortyment, czy nie 🙂

  • Ja niestety do organizacji nauki podchodzę totalnie byle jak, w tym roku co prawda nawet kupiłam zeszyty i jakieś mazaki, ale znając życie skończy się jak zawsze – wydrukuję notatki z chomikuj 😀

  • To ja mam chyba wszystko, oprócz tego nastawienia na końcu, bo zwyczajnie mi się nie chcę wracać do uczelnianego młynu, choć wiem, że zostały już tylko dwa lata:)

  • Hehe, a ja się cieszę i nie cieszę, że już jutro.. UPS… dziś, trzeba iść na zajęcia 🙂 Trochę mi się nie chce, a z drugiej strony lubię studia 🙂 Znajomi, cała ta otoczka, niby dorośli, a trochę dzieci 🙂 Idę spać, bo rano nie wstanę 🙂 Pozdrawiam

  • Vandrer powie tylko tyle biblioteki <3

  • Karolina K.

    Ja dopiero zaczynam 17 października i jeszcze zakupy przede mną.. Też zawsze lubiłam te przygotowania, nowe zeszyty, długopisy i wiele innych. wszystko takie kolorowe i pachnące nowością 🙂

    http://kociara-mojepasje.blogspot.com/

  • Anna Tyrała

    Wpis za 2 miesiące będzie jak znalazł 🙂

    Też uwielbiam zakupy i tak samo jak Ty uwielbiałam i nadal uwielbiam takie „szkolne” zakupy ♥
    Na początku wakacji zrobiłam też generalne porządki – nieprzydatne notatki do kosza, książki odłożone i czekają na odpowiedni moment do sprzedania 🙂

    • Pewnie ten czas zleci szybciej niż nam się wydaje 😀

Podobne wpisy