Jak wykreować stylowy blog?

W prywatnych wiadomościach od czytelników najwięcej pochwał zbiera wygląd bloga. Szkoda, że nie treści, no ale cóż, jakoś się z tym pogodzę. Wychodząc naprzeciw tym opiniom i pytaniom, które w międzyczasie się pojawiły, piszę ten post. Postaram się bazując na swoim doświadczeniu i praktykach odpowiedzieć na pytanie, jak wykreować stylowy blog.

jak wykreować stylowy blog

Mogło by się wydawać, że schludny szablon i niezłe logo gwarantuje sukces. Kwestia rozszerza się jednak na inne elementy bloga i nie da się ich przeskoczyć, jeśli chcemy osiągnąć dobry efekt.

jeden motywNa samym początku warto ustalić jakiego motywu chcesz się trzymać. Spójrz na swoje treści i pomyśl, jaki styl najbardziej do nich pasuje.

Mówicie o moim blogu:

lekki,
eteryczny,
dziewczęcy,
uroczy.

Postanowiłam iść tym tropem i nie być na siłę poważną, stonowaną i tak naprawdę nieco toporną na rzecz „ułożenia”. Idę za waszym zdaniem i stawiam na pastelowe kolory, głównie jasne zdjęcia, groszki, kwiatowe wzory, własnoręcznie wykonane grafiki, podobne kroje napisów. Chcę, żeby dominowała ta kobieca zwiewność.

Nie znaczy to wcale, że to jedyna słuszna droga do wykreowania stylu bloga. Chodzi bardziej o to, by zdecydować się na jeden motyw i pilnować, żeby za bardzo od niego nie odbiegać. Kilka wpisów ozdobionych w podobny sposób i od razu blog zyska na przyjemnym, spójnym wyglądzie.

Co według mnie składa się na motyw bloga?

Fonty – najlepiej używać dwóch, góra trzech, np. do logo i napisów na nagłówku jeden, do treści drugi, do tytułów trzeci. Osobiście do grafik używam więcej niż trzech, ale to inna kwestia, z samego bloga nie robię fontowej karuzeli.

Kolory – też dobrze zdecydować się na kilka lub na jedną grupę kolorystyczną, że tak to nazwę. U mnie to pastele, z naciskiem na delikatną zieleń i róż. Nie wyobrażam sobie pisać nagle barwami neonowymi albo smutnymi.

Zdjęcia – tu ważna jest oczywiście kolorystyka, ale nie tylko. Staram się formatować je do jednego rozmiaru (1000 x 667 pikseli), używać tych samych akcji w Photoshopie, dbać o jednakie wyostrzenie, krzywe, kontrast, żeby po prostu były podobne.  Myślę, że najlepiej widać to przy zdjęciach do przepisów. Przestałam też korzystać z darmowych banków zdjęć, powoli podmieniam cudze zdjęcia na swoje lub w ostateczności na grafiki, bo nie chcę, żeby mój blog wyglądał jak każdy, a nie oszukujmy się – te bankowe zdjęcia są wszęęędzie.

kwiatek

Treści – co prawda one akurat nie mają nic do wyglądu, ale wygląd musi pasować do nich. Blog ekspercki nie będzie ozdobiony różowymi kwiatami, zaś lifestylowy nie będzie miał czarnego tła. Zdaje mi się, że osoba, która czyta mój blog wie, czego może się po nim spodziewać i czuje, że taki wygląd tu pasuje. O to właśnie chodzi.

Forma postów – szalenie ważne, żeby nie zmieniała się z każdym nowym wpisem, zaburzy harmonijność bloga. U mnie to zazwyczaj wstęp > zdjęcie > tekst > zdjęcia > pytanie do czytelników > prośba o udostępnienie. Gdzieś pomiędzy tym śródtytuły, które coraz częściej robię w Photoshopie i cytaty, lekko wystające poza szablon postu. Pogrubień używam, kiedy chcę coś podkreślić i przy linkach, pochyleń przy tytułach np. książek. Zawsze justuję tekst i staram się o większe odstępy między akapitami niż jedno kliknięcie „enter”.

inne profileBlog tworzą również konta społecznościowe z nim związane i warto zadbać o ich spójność. Czyli co?

Spójność to ta sama nazwa,
to samo zdjęcie profilowe,
ten sam styl.

Łatwo dzięki tym wytycznym wyrobić sobie „opinię”, być rozpoznawalnym (ludzie kojarzą zdjęcia z avatarów), a dzięki temu zwiększyć ruch na blogu. Inne profile, czyli jakie? Rzecz jasna Facebook, Instagram, Twitter, Pinterest, w moim przypadku również slow-newsletter.

moje ułatwieniaDużo pomagają mi funkcje szablonu, dzięki którym mogę dodać ładne separatory, powiększenia pierwszych liter, ikonki i tego typu drobiazgi. Uwielbiam też opcję cytatu, którym ujmuję często nie tylko to, co rzeczywiście cytatem jest, ale też to co chce wyróżnić, no i wszystkie zdjęcia. Dzięki temu wychodzą po obu stronach poza tekst główny, rzucają się w oczy.

Kolejne ułatwienia stwarzam sama – zapisuję niektóre pliki w formacie .psd i w każdej chwili mogę edytować napis, grafikę czy zdjęcie, podstawiając inne dane, a motyw jest podobny lub dokładnie ten sam. Nie jestem specem od Photoshopa, ale na użytek bloga wystarczają umiejętności, które mam i z tego co mi wiadomo, odbiorcom podobają się te drobniutkie graficzne urozmaicenia. Często inspirują mnie znaleziska na Pinterest, tam też wyszukuję dodatki, których używam przy tworzeniu grafik. Zabawne, ale jak dorwę coś nowego, co dostałam za np. zapisanie się na czyjś newsletter, to czuję się, jakbym właśnie kupiła jakąś nową biżuterię. Są to zazwyczaj tła, textury, pędzle lub akcje. Serio, to wciąga i pociąga. 😛


W jakim stylu utrzymany jest twój blog? Jesteś zadowolony z jego wyglądu? Chciałbyś coś zmienić, usprawnić, dodać, ująć? Bardzo mnie to ciekawi.

[separator type=”thick”]

Jeśli uważasz ten wpis za przydatny, możesz podać go dalej. Będzie mi miło.

Podobne wpisy