Świadome zakupy ze stroną Picodi!

Opowiem ci dzisiaj o czymś, co pozwala mi na przemyślane zakupy bez wychodzenia z domu. I przede wszystkim, bez przepłacania, bo tego nie znoszę. Mowa oczywiście o stronie Picodi.

Świadome życie, życie w zgodzie z filozofią slow nie jest tak łatwe, jak mogłoby się wydawać. Na każdym kroku kusi coś, co zdecydowanie wymyka się z ram idei.

Warto pamiętać, że to nie tylko celebracja codzienności, ale też umiejętność wybierania jakości. Z nieuśpioną głową, uważnymi oczami. Wzięcie kilkuset złotych i kupienie dobrego jakościowo produktu nie jest trudną do wykonania sztuką. Nie jest też najlepszą drogą, w końcu po co przepłacać za coś, co można znaleźć gdzie indziej i taniej. To jest prawdziwa sztuka – przedrzeć się przez gąszcz możliwości oznaczonych etykietą od ręki, już teraz, nie patrz na cenę, kupuj!

Ile razy zapłaciłabym za coś podwójnie, gdyby nie internet. Myślę sobie, że możliwości jakie daje, są na wagę złota. A kiedy znajduję strony, które umożliwiają mi łatwe przeglądanie promocji w sklepach, które mnie interesują, oprawiam w ramkę i opiewam fantastyczność. Poważnie.

logo_pl

Jak to działa?

Kiedy wiesz, że potrzebujesz kupić nową rzecz, a ceny w sklepach, które już kolejny raz przeglądasz, mogłyby zburzyć ład w twoim portfelu, sprawdź jeszcze na kodach. Daję ci moje słowo, ulubiony kubek i pół wypłaty, że znajdziesz tam to, czego akurat szukasz. Może nawet tej samej firmy! Tak to właśnie działa. Ty czegoś potrzebujesz, a oni akurat tę rzecz mają w swoich propozycjach. Zakupy online takie powinny być. TAŃSZE. Ekhmm, czy tylko mnie to ekscytuje?

Mam kod, co z nim zrobić?

Wyobraź sobie, że znalazłeś piękny sweterek np. na Zalando. Zanim kupisz, sprawdzasz, czy przypadkiem nie ma jakieś promocji lub kodu, który upoważni cię do zniżki. Jest! Masz kod! Co dalej? Wystarczy, że go skopiujesz i przy zakupach wkleisz w odpowiednią rubrykę. Znajdziesz ją intuicyjnie.



Nie masz kodu, ale akurat trwa interesująca cię akcja promocyjna? Też super! Po prostu weź w niej udział.


matras
Tylko korzystać! 🙂

Promocje zawsze pod ręką

Od jakiegoś czasu korzystam również z wersji mobilnej kodów. Najlepsze w aplikacji jest to, że pokazuje najbliższe mi promocje. Najbliższe w sensie lokalizacyjnym. Mają też kupony KFC!

tablet

Psssst… Offline też działa!

To lubię!

Nie byłabym sobą, gdybym na koniec nie wrzuciła paru smaczków promocyjno-kodowych, dzięki którym być może nie jestem już na minusie.

Jak pewnie wiesz, uwielbiam książki. Czytać i posiadać. Dlatego najczęściej przeglądam kody rabatowe Empik. Parę miesięcy temu pisałam również o zakupach, kiedy to użyłam kody rabatowe Zalando, już wtedy twierdziłam, że nie muszą być drogie! Podtrzymuję stanowisko. Ostatnio też polubiłam się z Nexterio. Z działu agd przydałoby mi się wszystko. Albo przynajmniej 3/4 asortymentu.


Jest jeden problem

A nawet dwa. Przeglądanie ofert może wciągnąć cię tak bardzo, że zapomnisz zjeść podwieczorek. Drugi problem pojawi się wtedy, gdy kupisz już wszystko o czym marzyłeś.


Daj znać, czy korzystasz z kodów rabatowych. Jeśli jeszcze nie, gorąco zachęcam.

Wpis powstał przy współpracy ze stroną picodi.com/pl
  • Monika Tetela

    Nie znałam tej strony, ale już stwierdziliśmy z Filipem, że kody na książki trzeba sprawdzić. Szczególnie, że ostatnio jestem szalenie ciekawa pewnej serii, a po całej cenie nie chcę jej kupować… bo boję się, że kupię mimo wszystko ckliwe romansidło. I na pewno przyda się do kupowania rzeczy, co prawda minimalizuję garderobę i bardziej uważam na to co kupuję, ale cena rośnie wprost proporcjonalnie do jakości. A i tak zmieniło się moje podejście do ubrań od kiedy zaprzyjaźniłam się z maszyną.

    • Przyjaźnisz się z maaaszyyyną? <3

      • Monika Tetela

        Na razie to ostrożna przyjaźń, ale kupiłam ostatnio trochę materiału, więc mam nadzieję, że przejdzie ona na wyższy etap 😀 No i wychodzi taniej, ostatnio nawet przeglądając sukienkę w sieciówce doszłam do wniosku, że taniej mi wyjdzie kupienie materiału i zaniesienie do krawcowej, no i będzie lepiej dopasowana.