W Londynie z blondynką

Każdy, kto choć trochę mnie zna, wie, że mam parę drobnych słabości. Jedną z nich są książki Beaty Pawlikowskiej. Umiem spojrzeć na nie krytycznie, czasem mnie nudzą, ale jak to zwykle bywa ze słabościami – i tak po nie sięgam.

Czytaj dalej

Slow fashion na wakacje

Czekałam na ten moment od ponad miesiąca. Chciałam być po pokazowej lekcji, po kolokwiach, po egzaminach, po wyjeździe z Krakowa. Chciałam znowu mieć przed sobą czystą kartkę, żeby móc tu pisać, bo jeszcze nie opanowałam sztuki organizacji na tyle, by jednego dnia uczyć się do dwóch zaliczeń i skleić pięćset słów nowego postu.

Czytaj dalej

Bloger to poeta

Powiedziałam do siebie stanowczo: „Przeczytasz dziesięć lektur, będziesz mogła w nagrodę napisać urodzinowy post”. Po zarwanej nocy koncentracja jest zjawiskiem abstrakcyjnym, wycwaniłam się więc, wybrałam najkrótsze teksty z listy i oto jestem.

Czytaj dalej