Rozwój Instagrama w 2017 roku – nowości, zmiany, nadzieje

Portal pełen kwadratowych obrazków rośnie w siłę. Rozwój Instagrama w 2017 był szalony – już w kwietniu platforma odnotowała 700 milionów zarejestrowanych użytkowników. Trudno nie zauważyć, że obok milionów nowych instagramowiczów, pojawiło się wiele nowych opcji, podnoszących wartość sprzedażową. Odnoszę wrażenie, że był to przełomowy rok dla tej aplikacji. 

Nowości i zmiany na Instagramie w 2017 roku

Nowy rok przyniósł coś, na co czekało wielu fanów Periscope. Live Stories, czyli transmisje na żywo otworzyły platformę na zupełnie nową drogę komunikacji. W lutym pojawia się możliwość publikowania wielu zdjęć lub filmów w jednym poście (maksymalnie 10). Osobiście nie korzystam z tej opcji, bo nie podoba mi się  ich oznaczenie z poziomu strony głównej profilu, ale uważam, że jest całkiem przydatna,  np. podczas publikowania zdjęć z podróży (zawsze jest ich dużo i trudno wybrać jedno) lub na profilach z przepisami, dobrze to wygląda, jeśli na pierwszym zdjęciu jest ukazana potrawa, a na drugim wypisane składniki.

W marcu użytkownicy dostali opcję zapisywania na telefonie swoich transmisji na żywo.

Kwiecień. Oprócz tego, że aplikacja odnotowała aż 700 milionów użytkowników, to dodano możliość segregowania zapisanych zdjęć w kolekcje (mocno skojarzyło mi się to z Pintersetem). W maju dodano do stories fitry na twarz oraz apliakcję boomerang.

Czerwcowe słońce przyniosło ze sobą możliwośc archiwizacji zdjęć, zamiast ich całkowitego usuwania (wielkie dzięki za to!). W sierpniu obchodziliśmy rocznicę wprowadzenia instastories. To nic, że ta funkcja to kopia Snapchata, zdaje się, że przewyższa ją pod wieloma względami i stanowi ważny filar influencer marketingu.

Jesienią dostaliśmy zabawne efekty na instastories, pewnie dla osłodzenia aury za oknem 😉 No nie mówcie, że nie bawi was zoom oprawiony dramatyczną muzyczką 😉

Czy to wszystko? Nie, z pewnością umknęło mi wiele zmian i nowości, które przyniósł rok 2017. Możecie dać mi znać, jeśli pomonęłam coś naprawdę istotnego.

#instapragnienia, czyli na jakie zmiany mam nadzieję

Czymże byłby świat bez marzeń, nawet jeśli są to tylko marzenia i nadzieje dotyczące aplikacji.

Oprócz rzeczy oczywistych, jak zniesienie limitów na polubienia i komentarze, uważam, że każdy użytkownik powinien mieć dostęp do statystyk i móc korzystać z opcji promocji, bez względu na to, czy ma konto firmowe, czy nie. Osobiście nie chcę mieć konta firmowego, a ze względu na statystyki, których czasem ktoś ode mnie wymaga, nie wracam do poprzedniej, prywatnej opcji.

Kolejnym #instapragnieniem jest opcja, która pokazywałaby, czy dana osoba jest właśnie online lub kiedy była dostępna. Czasem moja skrzyneczka przeradza się w swoisty czat, dlatego taki minimessenger mógłby się stać oficjalną częścią portalu.

Skoro już daję się ponieść nadziejom, przyznam, że byłoby cudnie, gdyby w opisach i komentarzach pojawiły się aktywne linki. O ile łatwiej byłoby promować swoje treści. Ktoś ma jakiś pomysł, dlaczego wciąż nie możemy bezpośrednio spod zdjęcia przenosić się na inne portale, ale z instastory już tak?

Patrząc na 2017 rok można wierzyć, że 2018 przyniesie równie dużo zmian. Czy takich, jakie nam się marzą? Czy znowu zostaniemy zaskoczeni?

Dajcie proszę znać jak oceniacie instagramowe zmiany i czy są takie, które chcielibyście, by się pojawiły.


Pozostańmy w kontakcie:

 

  • Mam konto na Instagramie, ale jakoś mnie nie porwało i ostatnim razem byłam na nim wieki temu. Może warto wrócić (mam śliczne zdjęcie młodego łabędzia z sylwestrowego wyjazdu ;)). Sporo natomiast pracowałam z Instagramem w poprzedniej pacy i tu przyznaję – miejsce czysto zdjęciowe dla teatru to bardzo dobra rzecz, widzowie i nie tylko widzowie sporo lajkowali.
    Ostatnio zastanawiam się nad kontem na Pintereście… masz z nim jakieś doświadczenia?

    • Chcę zobaczyć łabędzia! 🙂

      A do czego potrzebne Ci będzie konto na Pintereście? Ja mam je tylko do kolekcjonowania inspirujących mnie artykułów i zdjęć, to prawdziwa kopalnia perełek 😊 Można przepaść w przeglądaniu! Do celów promocyjnych nie używam 😊

      • Gdy gdzieś wrzucę, to podlinkuję 🙂
        Mówiąc szczerze, nie mam pojęcia, do czego (ale nie myślałam o promocyjnej formie). Zastanawiałam się niedawno nad kolekcjonowaniem inspiracji na Bullet Journal. Może przy okazji jakieś inspiracje do felietonów (chociaż tych i tak nie brakuje). Muszę chyba po prostu usiąść raz i przyjrzeć się dokładniej Pintowi jako takiemu, bo na razie mam o nim dość mgliste pojęcie 🙂

  • pokazywanie czy ktoś jest online w wiadomosciach jest już aktywne 😉

  • Sylwia

    Ja lubię instagrama, ale do tego trzeba opracować odpowiednią strategię, a ja nie mam za bardzo czasu… 🙁

  • Instagram uwielbiam coraz bardziej i to portal, na który zaglądam najchętniej, zdecydowanie!