27 grudnia 2016

Sernik z brzoskwiniami (z przepisu babci, więc dobry)

Wolałbym, żeby zamiast tych brzoskwiń były w nim mandarynki, bo ja mandarynki bardzo lubię, a brzoskwiń to chyba nigdy nie jadłem, ale ciasto dobre – ocenił mój siedmioletni sąsiad.

Sernik. Czy znajdzie się ktoś, kto sernika nie lubi? Nie sądzę. Może ktoś woleć z mandarynkami, ale żeby nie przepadać? Nie ma opcji. Za to na pewno znajdą się osoby, które owszem, lubią, ale nigdy same nie próbowały go upiec. Do piątku też należałam do tych nieumiejętnych, a że chciałam upiec coś na święta, to podkradłam babci przepis i jest! Mój pierwszy serniczek, który nie do końca wygląda tak, jakbym chciała, ale smakuje wybornie! Na Instagramie dostałam kilka pytań o przepis, dlatego dzielę się tu na blogu.

Sernik z brzoskwiniami

Składniki:

MASA SEROWA:

  • 1 kg sera (ja wybrałam trzykrotnie mielony w kostce)
  • pół kostki masła
  • 1 całe jajko + 1 żółtko
  • budyń śmietankowy lub waniliowy
  • 3/4 szklanki cukru

CIASTO:

  • 3 szklanki mąki krupczatki
  • kostka margaryny
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 5 żółtek (białka przydadzą się do zrobienia piany)
  • 3 łyżki cukru
  • opcjonalnie kilka kropel zapachu cytrynowego

+ duża puszka brzoskwiń i szklanka cukru pudru

Przygotowanie:

Zagniatamy ciasto, w tym akurat nie ma wielkiej filozofii. 1/3 oddzielamy i wkładamy do zamrażalnika, resztą „wyklejamy” dużą blaszkę, wcześniej wyłożoną papierem do pieczenia. Przy pomocy miksera z podanych składników robimy masę serową i nakładamy ją na ciasto w blaszce. Na masie serowej układamy dobrze odsączone i pokrojone w cienkie paski brzoskwinie. Z pozostałych białek ubijamy pianę (z dodatkiem cukru pudru) i nakładamy ją na brzoskwinie. Ostatni etap – na tarce ścieramy zmrożone ciasto. Będzie idealnym wierzchem dla naszego serniczka. Pieczemy ok. 60 minut w temperaturze 180 stopni. Gdyby przypiekało się od góry, przykrywamy papierem podczas pieczenia.
.
Smacznego!

Na co dzień studiuję polonistykę i pracuję w agencji 360. W międzyczasie pstrykam zdjęcia, poszukuję piękna w małych rzeczach, celebruję codzienność i piszę o tym, jak zwolnić w życiu. Kontakt/współpraca: jedlinskaaleksandra@gmail.com

© 2016 - 2017 Aleksandra Jedlińska