Strategia 6 M i jej zastosowanie w tworzeniu bloga

Nie wyobrażam sobie, żeby bloger, który chce być dobrze odbierany, nie znał przynajmniej podstaw pijaru. Przyznam, że przed rozpoczęciem przygody z tym blogiem zupełnie się tym nie interesowałam. Domyślam się, że większość blogerek, która czyta mnie, też nie przywiązuje do tego wagi. Jeśli zatem tak jak ja nie masz wykształcenia związanego z reklamą, a chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat i zacząć stosować w swoim życiu (tzn. blogowaniu, bo pod blogowanie podciągnę dzisiejszy wpis), to przeczytaj. Może otworzy ci to oczy na kwestie, które uważałeś za błahe.

strategia 6m napisNajprościej rzecz ujmując, PR to kreowanie wizerunku i kształtowanie relacji z otoczeniem. Dbanie o to, by odbiór osoby czy marki był jednolity i oczywiście akceptowany przez innych. Najczęściej kojarzy się z politykami. Mnie przynajmniej.

A blogerzy? Blogerzy działają w mediach i też według mnie powinni o wizerunek dbać. Z pomocą przychodzi strategia 6 M. Opiszę wszystko, co sama o niej wiem. Mam nadzieję, że moja interpretacja zasad przeniesiona z modelu budowania reklamy na budowanie bloga, okaże się czymś przydanym. Co ty na to?

strategia 6m napis 2

Uprzedzam raz jeszcze, że luźno przekształcam tę strategię, przydatną do tworzenia kampanii, na strategię tworzenia bloga i wizerunku jego autora.

 

1. Market.

Tu musimy zdefiniować nasze grupy docelowe. Nie jest przecież tak, że piszemy blog i jest on zarówno dla nastolatków, jak i emerytów. Nie dla osób lubiących lekkie treści i tych, którzy czytają tylko klasykę. Mój blog jest kierowany do osób (kobiet) w wieku 16-30 lat, które lubią spokojne, zorganizowane życie, lubią się inspirować i inspiracjami dzielić, a także czasem dowiedzieć czegoś nowego, co może nie jest odkryciem Ameryki, ale czymś tam zawsze… Tak, myślę, że to jest moja grupa docelowa.

 

2. Mission.

Misja to nic innego jak pomysł na działania w zakresie budowania wizerunku. Najlepiej, jeśli jest sformułowana w jednym, góra dwóch zdaniach i oczywiście łączy się z misją bloga. Ma to określać treści, które chcemy przekazać i to, jak ostatecznie chcemy być odebrani. Warto odpowiedzieć sobie tu na pytanie: co pomyśli mój czytelnik, kiedy zetknie się z moją „marką”?

Misja to określenie celów (precyzyjne!), od ogółu do szczegółu.

Biorąc jako przykład mój blog, sama nazwa sugeruje, że może dotyczyć powolnego stylu życia. Większość treści staram się kreować w zgodzie ze slow life i chcę, żeby odbiorca tak właśnie to widział. Ola z Wolniej? No wiem, ta od slow życia. Wnikliwy czytelnik dostrzeże więcej. Ola z Wolniej? Wiem, ta od slow życia, pisze o organizacji, slow jedzeniu, gdyby się zastanowić, to dużo jej treści idzie w parze z zasadami nakreślonymi przez ideę slow.

 

3. Money.

Pieeeniążki. W zasadzie chodzi o budżet jaki możemy poświęcić na reklamę. A w blogu? Interpretuję to po prostu jako nakład pieniężny, który jest nie do pominięcia, jeśli chcemy stworzyć dobry blog. Utrzymanie bloga, domena, szablon. Idąc dalej – sprzęt fotograficzny, komputer, oprogramowanie, narzędzia. I reklama też, na przykład facebookowa. Tak więc na starcie określamy ile jesteśmy w stanie zainwestować i według mnie od razu zastanowić się, co zrobić, żeby blog pieniążki zwracał. Interesowałby cię wpis o tym, jak zarabiać na blogu?

strategia 6m

 

4. Message.

W strategii reklamy to ustalenie treści przekazu reklamowego, która skłoni klienta do zakupu produktu. Myślę, że w tworzeniu bloga to sprecyzowanie tematyki i formy wpisów, nagrodą nie będzie zakup produktu, ale czytelnik, który chętnie odwiedza, angażuje się i wspiera w działaniach.

 

5. Media.

Chodzi oczywiście o sam wybór mediów, które będą umożliwiały odbiór czy to reklamy, czy twoich treści blogowych. Np. mój blog miałby połowę ruchu mniej, gdyby nie Facebook. Instagram też jest ważny, ale już o Snapchat dbać nie umiem i wiem, że to by mi w żaden sposób nie pomogło. Trzeba się zastanowić, które media pasują do naszego produktu i naszej grupy docelowej.

 

6. Measurement.

To ocena skuteczności i efektywności. Przy reklamie łatwo zbadać jej skuteczność, są specjalne wytyczne. Coś się sprzedało, jest o czymś głośno lub nie. Jak ocenić skuteczność i efektywność blogera? Oto jest pytanie godne ostatniego punktu strategii. 🙂 Pierwsze co przychodzi mi do głowy, to po prostu zaangażowani czytelnicy, odsłony i polubienia. Drugie, ich opinia. Co sądzą o treściach? Dobre, przydatne, czy wręcz przeciwnie? Może warto do tych „pomiarów” utworzyć ankietę i wiedzieć, czy nasze przypuszczenia są właściwe?


Post powstał po mini-wykładzie Szypciej i przy pomocy publikacji Strategie public relations (S. Olivier) oraz Public relations w internecie (J. P. Szyfter). Mam nadzieję, że nie zanudziłam cię totalnie, czytelniku? Jeśli ci się spodobała moja interpretacja, możesz ją podać dalej dzięki poniższym przyciskom.

  • No masz! Nie jestem w Twojej grupie docelowej, bo przekroczyłam już 30-stkę! 🙂 Z ciekawości zapytam, czy prowadziłaś płatną promocję na FB? Ten temat bardzo mnie interesuje, bo stoję w miejscu, jeśli chodzi o liczbę obserwatorów i nie jest mi z tym dobrze.

    • Podpinam się pod ten komentarz i pozdrawiam autorkę… i też, no masz! Też nie jestem w Twojej grupie docelowej, powód ten sam :).

    • Reklamy na FB nie miałam akurat 🙂

  • Olka! Wzięłas i mnie zdołowałas przed snem! I co ja mam Ci powiedzieć? Niby wiem co CHCE swoim blogiem, niby wiem, że w końcu chce pisać i że chce się uczyć pisać lepiej, ale to tak technicznie. A grupa docelowa? Hajs? Kurde felek, ja nawet fejsa nie przemyślałam jak mam się komunikować. I co zrobić z tym, żeby wizerunek był spójny, i posty i ta cała tematyka jak ja piszę teksty od czapy…Kurdęeeeee.

    Idę się zastanawiać w samotności! I napewno ten post Olu jest przydatny, chociażby dla takich ciamajd jak ja, co to nie wiedzą co tu robią.

    Zartuje. Wiem 🙂 Ale nad resztą się zastanowie 🙂

  • Hehe, to ja się jeszcze mieszczę w grupie docelowej 😉
    muszę przemyśleć swój blog pod kątem tych wytycznych, bo niektóre kuleją.
    I ja bym dodała do niego kategorię Czas – bo czasami – jak mnie teraz – naprawdę trudno wygospodarować kilka godzin, żeby zrobić 2 dobre posty 😕

    • Ewa

      Podciągnęłabym to pod trzeci punkt – czas też jest walutą, szczególnie w tym kontekście.

      Ola, takie treści bardzo mnie cieszą. Polonistka, która nie stroni od marketingu i PR, obłęęęd. 😉

      • Zanim opublikowałam post poprosiłam Wojtka o przeczytanie i ocenę. Powiedział to samo, co Ty, czyli dodałby do trzeciego punktu czas jako walutę. A ja poprawiłam inne wskazane niedociągnięcia, tego nie dopisałam.

        Pisząc pomyślałam też o Tobie i bałam się Twojej opinii, bo to Ty jesteś ekspertką od tych rzeczy. 🙂 Ale skoro cieszą Cię takie treści, to chyba znaczy, że są ok. 😉

        • Ewa

          Kiedy czytałam ten komentarz, w pierwszej chwili pomyślałam, że Wojtek powiedział to samo co ja, czyli że połączenie polonistyki i marketingu jest obłędne. 😀

  • Strategia 6 może mi się przydać w przyszłości, bo póki co nie mam pieniędzy by wkładać w bloga i musi on stać w miejscu. Powoli się rozwijając 🙂 Może, kiedy już uda mi się osiągnąć postawiony sobie maleńki cel… to wówczas rozpocznę finansowanie tego przedsięwzięcia.

  • Zdołował mnie ten tekst; bloguję bez planu, grupa docelowa nie ma ustalonego wieku (chociaż nie spodziewam się ani podstawówki, ani emerytów) ani płci, tylko zainteresowania, nie mam punktu 4, 3 ustawione na jak najmniej, a 2 jest chyba za szerokie.

  • Zuza | Zaczytana Susan

    „In­te­re­so­wałby cię wpis o tym, jak za­ra­biać na blogu?” Taak! Bardzo 😉

  • Kwestie, o których piszesz są bardzo ważne w prowadzeniu bloga. Ja mam w tej sferze wiele niedociągnięć, nad którymi będę musiała popracować.

  • Świetnie to ugryzłaś. Kreatywnie i do rzeczy. Wpis o zarabianiu na blogu mile widziany. 🙂
    Pozdrawiam!

  • Ciekawe ujęcie podstaw 😉 sama je zaczynam od kilku miesięcy poznawać i stosować – nie jest to łatwe, ale pochłania czas i ….sprawia dużo radości, bo pozwala się uczyć nowych rzeczy!

  • Fajnie to przedstawiłaś – to bardzo ważne kwestie, z których trzeba sobie zdać sprawę. Dzięki 🙂

  • Ewa Borcz

    Ola, przepraszam że dopiero teraz zaglądnełam na Twój blog, ale dopiero złapałam wolną chwilę 🙂 Dzięki za strategię 6M, nie miałam o nich pojęcia a bardzo mi się przyda w codziennym życiu:) Odpowiadając na Twoje pytanie zawarte w poście – Jasne! Chcę się dowiedzieć jak zarabiać na blogu 🙂

  • Nie za wąska ta Twoja grupa docelowa? Ja też się nie łapię 🙂 Ale wpis wartościowy.

  • Zanim założyłam bloga, miałam wszystkie te sprawy dośc konkretnie przemyślane. Najpierw spisałam swoją misję, opisałam, jak chcę, by czytelnicy mnie (nas, bo piszę z mężem) odbierali, do kogo i po co chcę dotrzeć. To wiele ułatwia według mnie 🙂

  • Dzięki za ten tekst! Zawsze dobrze przypomnieć sobie o takich zasadach i się na nowo zainspirować. Pozdrawiam 🙂 🙂

  • No niech mnie, za kilka miesięcy przestanę być w Twojej grupie docelowej a dopiero Ciebie znalazłam ;))) Chyba pozostanie mi tylko krzyknąć: „YOLO!” i czytać w ukryciu 😉

  • I ja po 30! hihi! Swietnie to wszystko ujelas ;)) Bardzoo profesjonalnie, jak na moj gust!

  • Bardzo fajny post. Ale tak mnie natkło to napisze- czasem wydaje mi się, że blogerzy chcąc być profesjonalni piszą tylko na jeden temat i nie przekraczają granic w pisaniu. Chcą być spójni w swoim wizerunku. Nie chodzi mi o to, żeby pisać o tym, o czym się nie ma zielonego pojęcia,ale o takie ludzkie posty o innej tematyce niż zwykle, bo mnie to zainspirowało. Takie twarde trzymanie się tematyki bloga. I jeszcze odnośnie tych mediów społecznościowych to taki żarcik, że ty jako pisząca o slow life używałabyś snapchata który jest typowy dla życia całkowicie fastlife hehehe. Pozdrawiam Emila

Podobne wpisy