Tu i teraz – sierpień 2017

W czasach początków mojego blogowania, byłam ogromną fanką serii wpisów. Korzystałam z gotowych pomysłów albo tworzyłam swoje. I tak między innymi powstawały osobne posty o zmianach jakie wprowadziłam na podstawie jakiejś książki, regularne przeglądy kosmetyczne czy listy celów, które sobie stawiałam i za miesiąc publicznie weryfikowałam. Trzeba przyznać, że miało to swój urok, dziś zdaje się, że blogerzy przestają się bawić w serie, ale szczerze mówiąc, jeśli ktoś je jeszcze robi, to ja jestem ich największą fanką. Czy to już zachowania sentymentalne? 😉 Dobrym przykładem regularnych wpisów jest comiesięczne dzielenie się jedzeniem u Kaliny (Lagom Life) czy seria Tu i teraz znana z wielu blogów, najdłużej obserwuję u Kasi (Worqshop). Tu i teraz na tyle mi się spodobało, że (za zgodą Kasi) zacznę je tworzyć u siebie. Koniecznie dajcie znać, czy taka forma postów typowo lifestylowych Wam się podoba. Ja je uwielbiam 🙂

Tu i teraz – sierpień 2017

SŁUCHAM… muzyki, która chodzi za mną od Olsztyn Green Festival, czyli nowej płyty Bovskiej Pysk i A kysz! Darii Zawiałow. Koncertowo skradły moje serce.

CZYTAM… jak zwykle kilka książek. Między innymi Narratologię Pawła Tkaczyka, bo wiadomo, że jak się uczyć, to od najlepszych 🙂 Jakiś czas temu dzięki uprzejmości autorki, Jowity Trzaskiej, miałam okazję dostać książkę Bosko nieidealna. Kreuj lepsze jutro – o tym, jak niektóre życiowe sytuacje potrafią przejąc nad nami kontrolę oraz co zrobić, żeby nie dać się im zwodzić lat 40!

Dzień dobry! Co tam dzisiaj robicie? 😊

Post udostępniony przez Aleksandra Jedlińska 🌿 (@aleksandrajedlinska)

W powietrzu czuć jesień. Wyciągam cieplejsze ubrania i uczę się od najlepszych jak opowiadać historie 📚🍂

Post udostępniony przez Aleksandra Jedlińska 🌿 (@aleksandrajedlinska)

JESTEM WDZIĘCZNA ZA… sierpniową wolność. Jestem osobą, która łatwo przywiązuje się do określonych sytuacji, tworzy swoją strefę komportu i nawet jak jej w środku trochę niewygodnie to boi się z niej wyjść, no bo co dalej? A jak się okazuje dalej jest fajnie, nie ma się czego bać. Nawet jeśli początkowo nie ma się żadnego planu B.

PRACUJĘ NAD… pracami zaliczeniowymi. Każda porada z cyklu „jak polubić pisanie prac” jest tu na wagę złota. Zawsze idzie mi to dość opornie i nigdy, ale to nigdy nie jestem zadowolona z tego co już tam sklecę. Pomaga mi praca w bibliotece, w której nie działa wifi 😉

To jest ten dzień, w którym zbieram manatki, idę do biblioteki i zaczynam pisać. Zbierałam się dwa miesiące, koniec odkładania 🙌🏻

Post udostępniony przez Aleksandra Jedlińska 🌿 (@aleksandrajedlinska)

TĘSKNIĘ ZA… morzem! W tym roku byłam za krótko, tylko na moment i to w kwietniu. Tęsknię za magią tego miejsca, zapachem, powietrzem. Może uda się pojechać w listopadzie na spotkanie Panien Retro!

CIESZĘ SIĘ... z sierpniowych przejawów jesieni. Na jesień co roku czekam z utęsknieniem, każdy dzień jeszcze letni, ale już z powiewem września dodaje mi mega kopa do działania. Ktoś tak ma?

UCZĘ SIĘ… być tu i teraz. A co za tym idzie – nie przejmować się za dużo tym, co będzie, tylko cieszyć tym, co właśnie trwa.

UŻYWAM… peelingu matującego Tołpa, jest idealny do codziennej pielęgnacji, bo mimo działania matującego, nie wyszusza skóry. Do tego naprawdę świetnie pachnie!

CHCIAŁABYM… żeby czas płynął wolniej 🙂 A z racji, że to niemożliwe, to chciałabm tak wykorzystać czas, żeby nie mieć poczucia, że wymyka mi się przez palce i nie wiedzieć gdzie sobie znika, tak jak te sierpniowe dni.

#thisiswhatmakesusgirls 🌾

Post udostępniony przez Aleksandra Jedlińska 🌿 (@aleksandrajedlinska)

A co u Was ciekawego w sierpniu?

  • Ja bardzo lubię te serię wpisów u blogerów!! 🙂 też mam tak, że czytam kilka książek naraz 🙂

  • Ola

    U mnie w sierpniu baaardzo dużo książek, ponad 10 na pewno! I podpisuję się pod „cieszę się…” 🙂

  • Seria postów – może jest drobnym przejawem sentymentalizmu, ale ja nadal je uwielbiam 😀 odnośnie pisania prac zaliczeniowych, ja również potrzebuję porady i to nie jednej 🙂 ja się uczę znaleźć kilka pozytywnych rzeczy każdego dnia, zwłaszcza, że nie zawsze człowiek czuje się najlepiej z samym sobą 🙂 czytam kilka książek na raz, znajomi mi się dziwią, ale nie potrafię funkcjonować inaczej, tylko książkowa poligamia 😀
    I tak poza tym świetny post 😉

  • Uwielbiam tę serię, jest taka lifestylowa, jednocześnie sentymentalna jak to określiła lily 🙂 Ja też lubię jesień, można się wtedy bez wyrzutów sumienia zakopać pod kocem, ale jednak szkoda tego lata…