Z pola na stół – co powinno królować jesienią?

owocki

Ojej, jak późno! Slow-czwartek (dziś Światowy Dzień Wegetarianizmu) umknął mi tak szybko na innych zajęciach poza światem blogowo-internetowym, że nie byłam pewna, czy wyrobię się z publikacją. A jednak!

z pola

Zapraszam na ekspresowy przegląd owoców i warzyw, których jesienią pod dostatkiem i które mocno się z nią kojarzą. Zerknij, co niemal prosto z pola powinno w tym sezonie wylądować na twoim stole. Mile widziane pomysły na potrawy z moimi propozycjami. 🙂

owoce

Jabłuszka są źródłem witaminy C, wzmacniającej układ odpornościowy (najwięcej mają małe), gruszki zawierają między innymi bor – minerał poprawiający pracę mózgu. Figi wyśmienicie skomponują się z twoją kanapką lub sałatką, a na dodatek pomogą wyregulować pracę układu pokarmowego. Granat zaś, oprócz tego, że obłędnie smakuje, to posiada wiele antyutleniaczy, które eliminują z organizmu wolne rodniki. Tu polecam pomysł mojej współlokatorki na jabłko pieczone z czekoladą, odrobiną wiśniówki i właśnie granatem.

warzywa

Dyyynia, kto jesienią nie je zupy krem dyniowej (albo marchewkowej). Ja w tym roku prócz zupy planuję zrobić pesto z jej pestek. Wypróbuję też frytki pieczone ze słodkich ziemniaków. Bataty są skarbnicą witamin i minerałów, szkoda, że rzadziej goszczą na polskich stołach niż ziemniaki tradycyjne.

Jeszcze jedno pytanie. Byłeś w tym roku na grzybach? Ja nie, mimo że mam pod nosem i muszę to nadrobić, a jak nadrobię, zrobić pyszny sos grzybowy na obiad i trochę ususzyć. Aż szkoda, by takie okazy samotnie marnowały się w lesie.

Dodasz coś do mojej listy?
Bez czego nie wyobrażasz sobie jesiennej kuchni?

Podobne wpisy