Kategoria

Czas dla siebie

Nigdy nie byłam wielką fanką gier komputerowych. Miałam co prawda moment, że szalałam za Simsami i wydawałam na kolejne dodatki do nich wszystkie swoje oszczędności, ale im starsza byłam, tym bardziej nudziła mnie na zabawa w życie na ekranie, aż nadszedł moment, kiedy zaczęłam uważać to za stratę czasu, bo zamiast godzinę  rozwijać karierę swojego Sima, mogłam na przykład przeczytać 100 stron książki i to wydawało mi się zwyczajnie słuszniejsze.