Przedłużanie rzęs – czy warto? Metody, cena, pielęgnacja

Lato w pełni. Czas, kiedy utrzymanie makijażu w dobrym stanie przez cały dzień graniczy z cudem. Dlatego wiele kobiet z tego makijażu rezygnuje, inne zaś decydują się na przedłużanie rzęs. Dwie godziny u kosmetyczki i miesiąc bez malowania załatwiony. Czy przedłużanie rzęs ma sens? Jakie są metody? Ile to kosztuje? Czy sztuczne rzęsy wymagają pielęgnacji? I wreszcie – czy to niszczy nasze naturalne włoski? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w dzisiejszym wpisie.


Musiały minąć prawie dwa lata od mojego pierwszego przedłużania rzęs zanim powstał ten post. Po pierwszej aplikacji nie czułam się kompetentna do udzielania rad związanych z tym tematem. Może teraz nadal nie jestem ekspertką, ale po kilkukrotnym noszeniu doczepianych różnymi metodami rzęs, mogę coś opowiedzieć.

Czy przedłużanie rzęs ma sens?

Nie da się udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, wszystko zależy od indywidualnych potrzeb każdej z nas. Mimo że od zawsze podobały mi się sztuczne rzęsy (robione u kosmetyczki, nie te kupione w drogerii), nawet nie przypuszczałam, że odważę się je sobie zrobić. Nie lubię zbyt mocno ingerować w swój wygląd, a trzeba przyznać, że takie rzęski potrafią zrobić efekt WOW, zmienić naszą twarz i po prostu rzucają się w oczy.

Pamiętam, że po pierwszym założeniu miałam wrażenie, że wszyscy się na mnie gapią i pewnie myślą, że wyglądam dziwnie (wiem, jestem przewrażliwona). Na szczęście to była kwestia oswojenia się z nowym wyglądem. Jednak z racji tego, że tuż po wyjściu od kosmetyczki, byłam jednocześnie zachwycona i przerażona, że teraz oto jestem jakimś innym człowiekiem, najbardziej podobał mi się efekt po dwóch tygodniach noszenia. Wówczas zdążyłam się do nich przyzwyczaić, no i oczywiście część rzęs przez ten czas wypadła, więc efekt był mniej spektakularny, czyli w sam raz. Bez szału, ale ładnie i nie musiałam używać tuszu, żeby oko było podkreślone.

Tak czy inaczej, uważam, że przedłużanie rzęs ma sens, jeżeli wybieramy się w podróż (wtedy szkoda czasu na malowanie!), mamy jakąś ważną imprezkę (wesele chociażby) albo chcemy na wakacje zrezygnować z robienia kresek eyelinerem czy z jakiegoś bardziej zaawansaowanego makijażu oczu. Wtedy noszenie sztucznych rzęs ma sens, a my, bez względu czy zmoczone morską wodą, czy spocone, biegające za dziećmi, wyglądamy super. No i budzimy się piękniejsze niż zwykle. 😉

przedłużanie-rzęs

Metody przedłużania rzęs

Z pewnością kiedy piszę ten post, istnieje wiele przeróżnych metod przedłużania rzęs, o których nie mam pojęcia, ale znam trzy, no może cztery podstawowe. W skrócie wygląda to następująco.

Metoda 1:1 polega na doklejeniu jednej sztucznej rzęsy do jednej naturalnej. Można ją wykonywać na rzęsach “dorosłych”, czyli w ostatniej fazie wzrostu. Korzystałam z tej metody na początku swojej przygody z przedłużaniem rzęs i myślę, że jest odpowiednia dla osoby dopiero próbującej tego rodzaju zabiegów. Jedyny minus moim zdaniem jest taki, że kiedy te pojedyncze rzęsy zaczynają wypadać, luki po nich są bardziej widoczne. Rzęsy robione przy użyciu małych kępek łatwiej zaczesać tak, żeby zakryć prześwity.

Metoda 2:1, czyli 2D, polega na doczepieniu dwóch rzęs sztucznych do jednej naszej, z kolei metoda 3:1 (3D) oznacza doklejenie aż trzech rzęs do naturalnej. Jak łatwo się domyślić, im więcej rzęs przypadających na jedną, tym bardziej spektakularny efekt, ale też większe obciążenie.

Czwarty sposób to metoda mieszana – połączenie wszystkich powyższych w zależności od potrzeb, rodzaju rzęs itd. Z tego co wiem, na zdjęciu powyżej mam właśnie w ten sposób nałożone rzęski i myślę, że jest to najlepsze rozwiązanie.

Ile koszuje przedłużanie rzęs?

Tutaj również można odpowiedzieć, że TO ZALEŻY. Ja za każdym razem robiłam rzęsy w małym mieście, gdzie nie było zbyt dużej konkurencji w tej branży i cena wahała się od 180 zł do 200 zł (w zależności od kosmetyczki, chociaż przyznam, że cena akurat w drugim przypadku nie była adekwatna, bo dużo bardziej zadowolona byłam z rzęs za 180 zł).

Gdyby jednak spróbować wyśrodkować ceny, biorąc pod uwagę cenniki z większych miast, myślę, że wyglądałoby to tak:

  • metoda 1:1 to koszt ok. 120-130 zł,
  • metoda 2:1 to koszt ok. 150-160 zł,
  • metoda 3:1 to koszt ok. 170-180 zł.

Jak dbać o przedłużane rzęsy?

Przez pierwsze 48 godzin po założeniu rzęs najlepiej nie robić z nimi zupełnie nic! Nie dotykać, nie pocierać, nie czesać. A już na pewno nie wolno dopuścić do kontaktu oka z wodą. W tym czasie nie należy wybierać się również do sauny, solarium, ani na basen.

Kiedy miną dwa dni, sprawa staje się ułatwiona. Już możesz je myć. Od swojej kosmetyczki z pewnością dostaniesz dwa małe czyściki na patyczkach (nie wiem jak się to profesjonalnie nazywa), przy pomocy krótych możesz czyścić rzęsy. Nie potrzebujesz spejclanych środków, płyn do higieny intymnej lub szampon dla dzieci w zupełności wystarczą.

Jeśli efekt, jaki robią sztuczne rzęsy nie jest dla ciebie wystarczający i robisz dodatkowo makijaż oczu, zmywaj go płynem bez tłuszczu i przy pomocy wacików bez włókien (nie chcesz mieć białych nitek pomiędzy rzęsami, oj nie chcesz).

Uzupełnianie i zdejmowanie rzęs

Standardowo rzęsy powinno się uzupełnić po 3-4 tygodniach od aplikacji. Cena takiego uzupełnienia jest znacznie niższa niż zakładanie ich od nowa. Jeśli decydujesz się na całkowite usunięce ich po upływie miesiąca, nie rób tego samodzielnie. Zniszczysz sobie naturalne rzęsy i będziesz marudziła, że po co ci to było 😉 Czy ja uzupełniałam kiedykolwiek rzęsy? Przyznam, że nie. Po założeniu za każdym razem nosiłam je maksymalnie długo, a kiedy było ich już naprawdę bardzo mało, domalowywałam naturalne tuszem.

Miałam to szczęście, że nigdy moje rzęsy nie ucierpiały jakoś bardzo mocno. Chociaż po poworcie do naturalnych, czułam się równie dziwnie, co pierwszego dnia ze sztucznymi rzęsami. Kwestia przyzwyczajenia.

Zawsze robię też tak, że po zdjęciu rzęs przedłużanych, naturalnym urządzam co najmniej dwutygodniową kurację olejkiem rycynowym. Rzęsy odpoczywają, regenerują się i znowu są gotowe na apliakcję nowych.



Mam nadzieję, że ten wpis pomógł ci zdecydować, czy przedłużanie rzęs jest dla ciebie. Jeśli masz jeszzce jakieś pytania, chętnie na nie odpowiem.