Kiedy chodziłam jeszcze do szkoły, robienie notatek nie wymagało ode mnie wiele wysiłku. Na każdym etapie mojej edukacji szkolnej wystarczyło przepisywać gotowe treści z tablicy lub skrupulatnie spisywać tekst dyktowany przez nauczyciela. Takie praktyki nie rozwijają naszych umiejętności notowania.

Notatki razy dwa

Mimo że prowadziłam ładne, kolorowe zeszyty do każdego przedmiotu, przed kartkówką lub sprawdzianem zawsze, ale to zawsze robiłam odrębne notatki na dużych kartkach, które mogły nie różnić się treścią od tego, co miałam w zeszytach, ale wyglądały o niebo lepiej.

Pamiętam, że materiały na kartki grupowałam według kategorii, na przykład osobno znajdowały się definicje, osobno przykłady, osobno daty. Pomagało mi to uporządkować myśli, a przepisując, od razu zapamiętywałam część wiadomości. Potem, kiedy na teście trzeba było wyjaśnić jakąś definicję, automatycznie przypominałam sobie moją definicyjną kartkę oraz miejsce na niej, w którym było zapisane potrzebne właśnie hasło. Dzięki temu odkryłam, że nauka może być łatwa i przyjemna, jeśli wcześniej włożymy trochę pracy w przygotowanie notatek.

Miał być e-book, a będzie… seria wpisów

Zainteresowana tematem metod tworzenia własnych notatek, szukałam informacji w Internecie. Nie znalazłam jednak jednego miejsca, w którym wszystko byłoby dokładnie wyjaśnione, dlatego napisałam artykuł blogowy na ten temat (Metody robienia notatek). Okazało się, że moi czytelnicy są tym zainteresowani, a sam tekst każdego miesiąca generuje najwięcej ruchu z wyszukiwarek. To o czymś świadczy i zainspirowało mnie do pójścia o krok dalej – chciałam wydać e-booka.

Szybko rozplanowałam treści jakie miały się w nim znaleźć i zrealizowałam prawie cały pomysł. Z przyczyn niezależnych ode mnie do wypuszczenia pierwszego produktu online nie doszło, a mały sklepik blogowy został zamknięty jeszcze przed oficjalnym otwarciem. Żeby nie zmarnować pomysłu i pracy, którą już włożyłam w wyszukiwanie informacji o robieniu notatek i w samo pisanie, uznałam, że przekuję te treści na wpisy blogowe. Mam nadzieję, że komuś się przydadzą! A w dzisiejszym wpisie ustalimy, czy notatki w ogóle są nam potrzebne.

robienie notatek

Po co nam dobre notatki?

Na początku ustalmy, po co właściwie powinniśmy robić notatki. Dobre noatki.

Notowanie towarzyszy nam każdego dnia – na lodówce wieszamy kartki z listą zakupów do zrobienia, przed wyjściem z domu zostawiamy karteczkę z miłym słówkiem dla domowników, na tablicy korkowej wieszamy kolorowe zapiski z najważniejszymi hasłami lub terminami. Nawet te najdrobniejsze notatki pokazują, po co je robimy. Właśnie po to, by kogoś o czymś poinformować. Uporządkować myśli. Zapamiętać najważniejsze wiadomości.

Wyobraź sobie prostą sytuację: jesteś na wykładzie, słuchasz i linijka pod linijką notujesz słowa profesora. Wychodzisz z uczelni, idziesz na zakupy, potem kawa z koleżanką. Wieczorem zapominasz, skąd właściwie wracasz, o treściach przedstawianych na zajęciach już nie wspomnę. I nagle zdajesz sobie sprawę, że jedynym źródłem twojej wiedzy z danego wykładu są tylko sporządzone na szybko notatki. Modlisz się, by były dobre, bo wiesz, że akurat ten profesor jest wymagający na egzaminie. Oto pierwszy powód, by zawsze robić niezłe notatki, nawet te pisane na zajęciach.

Robienie notatek a nauka

Nieoceniona jest również pomoc, jaką niesie robienie notatek podczas nauki. Otwierasz zeszyt, czytasz i wiesz! Bez dodatkowych poszukiwań albo prób zrozumienia sensu zapisanych słów. Jeśli robisz notatki z podręcznika lub artykułu naukowego, jednocześnie czytając i zapisując interesujące informacje, włączasz do działania więcej zmysłów. Usprawniasz proces myślenia i poprawiasz swoje zdolności manualne.

Korzystny wpływ pisania ręcznego zaobserwowała amerykańska badaczka Virginia Berninger. Przy użyciu odpowiedniego sprzętu odkryła, że spośród grup dzieci, które pisały wypracowanie ręcznie i na komputerze, te używające kartki i długopisu wykazały się większą kreatywnością i ciekawszym słownictwem. Berninger wysnuła zatem tezę, iż odręczne pisanie bardziej aktywuje mózg, w szczególności okolice czołowej kory mózgowej, odpowiadające za przyswajanie nowych informacji.

Robisz ściągi? To super!

Jestem osobą, która nie potrafi ściągać – za bardzo by mnie to stresowało. No i na pewno łatwo dałabym się złapać na niegodnym czynie 😉 Niemniej jednak zauważyłam, że robienie ściąg ma jedną świetną zaletę. Podczas ich tworzenia zapamiętujemy dużo informacji i sądzę, że wielu uczniów i studentów potwierdzi istnienie tego zjawiska. Czy to nie jest wystarczający powód, by przekonać się, że notatki, nawet te w postaci ściąg, są potrzebne?

Daj znać, czy ty uważasz robienie notatek za istotny element edukacji 🙂