W czym notować? O alternatywach dla tradycyjnych zeszytów

Nie wiem jak ty, ale ja, odkąd tylko rozpoczęłam swoją edukację, zawsze z utęsknieniem wyczekiwałam na sierpień, czyli miesiąc, w którym bezkarnie mogłam pójść do sklepu papierniczego i obkupić się tak, że wyprawka starczyłaby dla co najmniej trzech osób.

Nowe zeszyty, notesy, długopisy, ołówki, zakreślacze, flamastry, gumki, strugaczki, obowiązkowo jakiś fajny piórnik… Nowiutkie gadżety były idealne na rozpoczęcie kolejnego roku szkolnego bądź akademickiego, dawały poczucie, że znowu mam czystą kartę, którą mogę wykorzystać dobrze lub… jak zwykle. Przez „dobre wykorzystanie” rozumiem ładne prowadzenie zeszytów i regularne robienie notatek tak, by pod koniec semestru czy roku nie żałować, że zostawiło się tę czynność na ostatnią chwilę i zamiast skupić się na nauce, trzeba szukać materiałów i pisać, pisać, dużo pisać.

Jak już wspomniałam, sierpniowymi zakupami mogłam obdarowywać innych, a jak się po latach okazało – przecież można to było inaczej rozegrać. Zatem w czym notować, by nie wydawać mnóstwa pieniędzy na ponadprogramowe artykuły papiernicze?

w czym notować

W czym notować?

Bo chyba nie tylko w zeszytach? Ale zacznijmy od nich…

Zeszyty

Jasne, najpopularniejszym „narzędziem” do notowania jest zeszyt. W kratkę, w linię, z czystymi kartkami. Zależy, jakie lubisz. Czasem nauczyciele wymagają konkretnego wzoru dla swojego przedmiotu, na przykład w linię do języka polskiego albo czystego do biologii, by nadruki nie przeszkadzały w rysowaniu. Jeśli jesteś jeszcze w szkole, być może nie masz wyboru i musisz korzystać z zeszytów, bo podlegają ocenie. Czy zeszyty są złe? Nie, bo masz pewność, że wszystkie potrzebne informacje są w jednym miejscu, najprawdopodobniej ułożone chronologicznie. Ograniczeniem może być rozmiar. Umówmy się, A5 nie daje miejsca do popisów w sposobach notowania.

Podczas moich praktyk w różnych szkołach zauważyłam, że w wielu z nich odchodzi się od zeszytów na rzecz segregatorów, nazywanych potocznie portfolio.

Segregatory

Przyznam, że pomysł segregatora-portfolio to doskonała alternatywa dla zeszytu. Sumiennie prowadzony wręcz zachęca do nauki.

Bardzo dobrze pamiętam, kiedy po tygodniowej nieobecności w szkole, spędzałam dzień lub dwa na uzupełnianiu zaległych tematów w zeszytach. Myślę, że to zmora każdego! Prowadzenie zapisków w segregatorze omija ten „problem”, wystarczy zrobić ksero notatek albo odebrać je od nauczyciela i wpiąć w odpowiednie miejsce.

Kolejnym plusem prowadzenia segregatora jest to, że oprócz własnych notatek (które możesz prowadzić w dowolny sposób) masz możliwość gromadzenia wszelkich kserówek, ważnych zdjęć, biogramów i innych materiałów, które otrzymasz od nauczyciela czy też wyszukasz lub stworzysz samodzielnie.

Jeśli przedmiot obejmuje szeroki zakres materiału i trwa dłużej niż dwa semestry, warto założyć dla niego osobny segregator i podzielić tematycznie. Na resztę zajęć wystarczy jeden z wieloma koszulkami – to naprawdę dobry zamiennik dla zeszytów. Ja mam wiele takich, których nie zapisałam nawet do połowy, a z racji tego, że zwykle wybierałam te w twardych oprawach, kończyło się na zbyt ciężkim plecaku i mnóstwem zmarnowanych kartek. Korzystając z segregatorów, wystarczy, że będziesz mieć przy sobie zapas kartek. W domu dodasz je do reszty.

Kartki

Będąc już na studiach zaobserwowałam, że większość osób decyduje się na notowanie wyłącznie na luźnych kartkach. Oczywiście jest to jakiś sposób i lepiej tak niż wcale, ale po kilku wykładach nieuporządkowane ani nieponumerowane kartki mieszały się, czasem niszczyły, innym gubiły. Nie jestem przeciwna zapiskom na kartkach, bo dzięki nim możemy zaoszczędzić papier i nie przeciążać torby kilkoma zeszytami, ale powinno to notowanie mieć jakiś sens.

O czym warto pamiętać robiąc notatki na luźnych kartach?

  1. Numeruj strony. Ułatwi ci to uporządkować treści i mieć ogląd na to, ile stron rzeczywiście musisz się nauczyć przed sprawdzianem/kolokwium.
  2. Zapisuj daty zajęć, z których pochodzą dane notatki. Dzięki temu łatwo sprawdzić, z którego dnia brakuje ci materiałów.
  3. Pamiętaj o zapisaniu tematu. Pomoże ci to w szukaniu tego, czego akurat potrzebujesz. Jeśli masz trochę więcej czasu, poćwicz kaligrafię i twórz piękne nagłówki dla poszczególnych tematów w swoich notatkach.
  4. Określ miejsce, w którym będziesz gromadził swoje kartkowe notatki. Może to być wspomniany wcześniej segregator, ale nie jest to jedyna opcja. Sprawdzą się również klasyczne teczki, teczki z przegródkami, skoroszyty, skoroszyty zaciskowe, a jeżeli zostawiasz swoje notatki w domu, może to być plastikowy organizer, który będzie stał na biurku. Ewentualnie tekturowe pudełko, ale istnieje ryzyko, że trudno będzie ci cokolwiek w nim znaleźć.

Komputer

Pisanie przy użyciu komputera sprawdzi się głównie wśród studentów, którzy mają całkowitą swobodę w tej kwestii. Nikt też nie zwróci im uwagi, gdy będą używali komputera na ćwiczeniach czy wykładzie, co może zdarzyć się na lekcji szkolnej.

Mnie samo słowo „notatki” kojarzy się z pisaniem ręcznym. Zauważyłam również, że notując na papierze, więcej zapamiętuję. Mimo to, nie neguję notowania na ekranie, bo mam świadomość, że w ten sposób pisze się szybciej, dzięki czemu można „zabrać ze sobą” więcej informacji z zajęć.

Aplikacje do tworzenia notatek

Okej, skoro już mówimy o notatkach komputerowych, przejrzyjmy aplikacje, które mogą okazać się do tego przydatne.

Microsoft Word
Dokumenty Google
OneNote

Evernote

Powyżej dla przypomnienia wymieniłam znane edytory tekstów i aplikacje, w których z łatwością można robić notatki, a do tego – zawsze mieć je przy sobie. Zarówno w OneNote, jak i Evernote możemy grupować notatki według kategorii, co znacznie ułatwia notatkowe porządki.

Co może się jeszcze przydać?

XMind – program dedykowany fanom map myśli. Szczególnie dla tych, którym wydaje się, że nie mają talentu do rozrysowywania myśli na kartce 😉 Dzięki niemu z łatwością możemy stworzyć całkiem ładną mapę, która pomoże uporządkować myśli i szybciej się uczyć.

FiiNote – program do robienia notatek podczas wykładów. Umożliwia pisanie przy użyciu klawiatury, jak i notowanie ręczne, co może być niezwykle przydatne, kiedy musimy narysować jakiś wykres.

OfficeLens – aplikacja umożliwia robienie zdjęć (na przykład tablicy) i konwertuje je na inne pliki (PDF, Word, PowerPoint, OneNote). Dodatkowo, apka sprawia, że zdjęcia tablic są wyraźniejsze niż gdyby były robione zwykłym aparatem. Aż żałuję, że nie znałam jej, kiedy uczyłam się jeszcze chemii, fizyki i matematyki!

LectureNotes – aplikacja służąca robieniu ręcznych notatek za pomocą telefonu lub tabletu. Oczywiście dla ułatwienia pisania warto posiadać także rysik.

Cogi – narzędzie przeznaczone do nagrywania. Można powiedzieć, że to taki rozbudowany dyktafon. Masz prawo nagrać wykład na użytek własny, a Cogi będzie nieocenionym pomocnikiem, ponieważ pozwala na zapisywanie tylko tych istotnych momentów. Aplikacja „słucha” cały czas, ale dopiero, gdy dotkniesz ekran, zacznie nagrywanie (zaczynając od tego, co było mówione 15 sekund wcześniej). Istnieje możliwość załączenia do nagrania notatek.

Notatki stworzone na komputerze polecam przechowywać w dobrze opisanych folderach, a te najważniejsze – wydrukuj. Nauka z ekranu jest mniej efektywna.

Noo, to by było tyle na dzisiaj! Daj znać, w czym prowadzisz swoje notatki 🙂