Jak przeczytać obszerną książkę w kilka godzin?

Szybkie czytanie? Serio? Przecież taki wpis zupełnie nie pasuje do idei bloga o slow life. A jednak zdecydowałam się go napisać, bo znam jeden sposób, który naprawdę pomaga przeczytać książkę w kilka godzin.

Czasem nie mamy wyjścia. Zapomnieliśmy o zadanej lekturze, a kartkówka już jutro? A może czeka nas sprawdzian z całej epoki, a zdążyliśmy przeczytać jedynie połowę książek? Zawsze lepiej podjąć próbę przeczytania całości niż wyłącznie bazować na znalezionych w sieci streszczeniach. Poznajcie mój sposób na szybkie czytanie.

Szybkie czytanie – czy jest wartościowe?

Moim zdaniem, wszystko zależy od tego, co czytamy. Nie wyobrażam sobie szybkiego czytania podręczników i poradników. Nie chciałabym czytać ekspresowo ważnych dla mnie powieści. Wiem, że wtedy marnowałabym tylko czas.

szybkie czytanie

Mój sposób na szybkie czytanie

Aboslutnie nie jestem zwolenniczką kursów szybkiego czytania i porad mających nauczyć nas przyswajać 400 słów na minutę zamiast, jak to bywa przeciętnie, 150. Nie intersuje mnie czytanie fotograficzne, zygzakiem ani metodą RSVP.

Ja mam swój jeden trik.

Może niezbyt odkrywczy.

Może już to znasz.

Chodzi o…

…czytanie z audiobookiem! 

Banał, pomyślisz!

Jednak sekret tkwi właśnie w CZYTANIU wraz z wersją czytaną przez kogoś innego. Czytając i słuchając jednocześnie ławiej wejść w świat przedstawiony, poznać bohaterów, poczuć się częścią fabuły. Trudnej o rozkojarzenie, a trzeba przyznać, że każdemu zdarza się przeczytać stronę książki i dojść do wniosku, że właściwie to nie wiemy o czym właśnie przeczytaliśmy.

Czy to wszystko? No nie, teraz najlepsze

Dzięki czytaniu z audiobookiem z łatwością określisz, ile czasu zajmie ci przeczytanie danej książki.

A co najlepsze – możesz przyspieszyć ten proces! Wystarczy, że podkręcisz tempo lektora, a tym samym skrócisz czas czytania książki! 

3xS, czyli co?

Czyli Słuchamy, Skanujemy (wzrokiem tekst) i tym samym Skracamy (bez rozpraszania się i z nieco zwiększonym tempem odsłuchu na pewno przeczytamy książkę szybciej).

Swoją drogą, słyszeliście, że Netflix rozważa uruchomienie opcji zwiększania tempa oglądania filmów i seriali? Szybkie czytanie, szybkie oglądanie… Czy powolność w naszych czasach to już przeżytek?! 😀