Hashtagi na każdą okazję

hashtagi

W przed­ostatnim wpisie wspo­mniałam o ha­sh­ta­go­waniu, a do­kładnie o tym, że mam za­pi­sane w ze­szycie przy­kła­dowe ha­sh­tagi, któ­rych zwykle używam przy okre­ślo­nych ty­pach zdjęć.

Czytaj dalej

Książka do przeczytania w dwa wieczory — Jojo Moyes, “Zanim się pojawiłeś”

641969.1

Co by tu prze­czytać w wa­kacje… Po­dej­rzewam, że taka myśl to­wa­rzyszy więk­szości uczniów i stu­dentów, którzy książki lubią, ale zmę­czeni po całym roku nauki (albo po­pra­wianiu ocen na ko­niec i sesji) i nie chcą, żeby ich wa­ka­cyjne czy­tadła były za­wiłe i szka­tuł­kowo skom­po­no­wane jak Rę­kopis zna­le­ziony w Sa­ra­gossie i cią­żyły na ra­mieniu jak cała try­logia Sien­kie­wicza.

Czytaj dalej

Edytowanie zdjęć na Instagram — jasne, przygaszone kolory

przed po

Kiedy zro­zu­miałam, że In­sta­gram jest czymś więcej niż fo­to­pa­mięt­ni­kiem, za­częłam eks­pe­ry­men­tować z edy­to­wa­niem zdjęć. Nie po­tra­fiłam się zde­cy­dować jaki klimat naj­bar­dziej mi od­po­wiada i który bę­dzie w miarę łatwo osią­gnąć, bo jak wia­domo, nie za­wsze ma się dużo czasu, żeby przy­go­tować zdjęcie do pu­bli­kacji.

Czytaj dalej

5 klimatycznych (i polskich) profili na Instagramie

5 klimatycznych (i polskich) profili na Instagramie

O tym, że uwiel­biam In­sta­gram nie będę się teraz roz­wo­dzić, bo wiecie i prze­cież pi­sałam o tym cał­kiem nie­dawno. Dzi­siaj chcia­łabym po­dzielić się z wami pię­cioma pro­fi­lami na tym por­talu, które uwiel­biam, bo… są dla mnie piękne i przede wszystkim roz­ta­czają nie­zwykły klimat, który zwykłe zdjęcie czyni ma­gicznym.

Czytaj dalej

Kiedy nie mam czasu

kiedy nie mam czasu

Kiedy nie mam czasu, czytam dwa razy więcej niż zwykle. Oglądam od­cinek se­rialu wie­czorem. Czasem nawet film. Jem wtedy po­rządny obiad, mam czas na pa­rzenie czer­wonej her­baty zgodnie z in­strukcją i na­pi­sanie postu.

Czytaj dalej